"W ciągu najbliższego tygodnia odbędzie się 21 projekcji bardzo interesujących filmów dokumentalnych z całego świata; będziemy gościć wielu twórców, którzy spotkają się nie tylko z naszymi studentami, ale również z publicznością. Dla Szkoły Filmowej to bardzo ważne wydarzenie, nie mniej niż dla wszystkich łodzian, których zapraszamy do Kina Szkoły Filmowej na projekcje i spotkania. Na otwarciu łódzkiej edycji 19. Millennium Docs Against Gravity mamy zaszczyt gościć wybitnego reżysera Siergieja Łoźnicę, który odwiedził Łódź w drodze do Cannes, gdzie będzie pokazywał swój nowy film" - podkreśliła rektorka Szkoły Filmowej w Łodzi Milenia Fiedler na konferencji prasowej w poniedziałek.

Reklama

Hasłem przewodnim tegorocznej edycji, która potrwa do 22 maja, jest zachęta do ponownego przemyślenia naszego spojrzenia na świat - "Rethink Everything", zaczerpnięta z filmu "Wymyślić świat na nowo", reż. Richard Dale, Nigel Walk. Po raz pierwszy w historii tego Festiwalu odbywa się on także w Łodzi.

"Łódź dołączyła do znakomitego grona miast partnerskich MDAG, takich jak Warszawa, Wrocław, Gdynia, Poznań, Katowice, Bydgoszcz, Lublin oraz Nowy Jork, w których równolegle odbywają się kolejne edycje festiwalu. Millennium Docs Against Gravity otwiera się na publiczność i widzów z Łodzi, by stać się wspólnym świętem najnowszych osiągnięć filmu dokumentalnego z całego świata" – zaznaczyła prezydent Łodzi Hanna Zdanowska

istotna rola dokumentów

Z kolei dyrektor Festiwalu MDAG Artur Liebhart mówił o niezwykle istotnej roli, jaką obecnie pełni film dokumentalny.

Reklama

"Jest on niezwykle inspirujący, w pewnym sensie zapładnia myśli zarówno twórców filmów fabularnych, jak i animowanych i jest najszybciej rozwijającym się gatunkiem filmowym na świecie. W Łódzkiej Szkole Filmowej pokażemy najciekawsze rzeczy, które w ciągu ostatniego roku wydarzyły się w światowym kinie domumentalnym" - dodał.

Reklama

Przypomniał, że 19. festiwal Millennium Docs Against Gravity odbywa się jednocześnie także w Warszawie, Wrocławiu, Gdyni, Poznaniu, Katowicach, Lublinie i Bydgoszczy oraz od 24 maja do 5 czerwca online. W programie znalazło się łącznie 170 tytułów, wśród nich "Instagramowa rodzina" Susanne Reginy Meures, "Mięso przyszłości" Liz Marshall, "Zaginiony Leonardo" Andreasa Koefoeda, "W poszukiwaniu nieśmiertelności" Stephana Bergmanna i "Nothing Compares" Kathryn Ferguson.

W konkursie głównym zaprezentowanych zostanie 14 dokumentów, m.in. "Babi Jar. Konteksty" Siergieja Łoźnicy, "Młody Platon" Declana McGratha i Neasy Ni Chianain, "Anioły z Sindżaru" Hanny Polak, "Pisklaki" Lidii Dudy oraz "Lombard" Łukasza Kowalskiego. Nowością będą konkurs filmów krótkometrażowych i konkurs filmów dla młodej widowni. Publiczność festiwalowa będzie mogła oglądać dokumenty również w sekcjach pozakonkursowych: Love stories, Zanim dorośniesz, Oblicza Dalekiego Wschodu, Nauka nas uratuje i Archiwa przyszłości.

Filmy z Ukrainy

"W programie festiwalu prezentujemy pięć ukraińskich filmów; zaprosiliśmy także młodych twórców z Ukrainy i Białorusi.Będa u nas czołowi agenci sprzedaży i festiwale z Zachodu, którzy po raz pierwszy mieli możliwość spotkania się z ich projektami i dania szansy na ich rozwój. Poza tym pokazujemy film litewskiego Mantasa Kvedaraviciusa, który zginął tragicznie ponad miesiąc temu w Mariupolu. Pokażemy go w pięciu miastach festiwalu, dochód z projekcji przekazując rodzinie twórcy" - podkreślił Liebhart

Gościem specjalnym wydarzenia w Łodzi będzie wybitny ukraiński reżyser filmów fabularnych i dokumentalnych Siergiej Łoźnica, który zaprezentuje swoją najnowszą produkcję "Babi Jar. Konteksty". Jak zaznaczył, film ten opowiada o kaźni 34 tys. Żydów, zamordowanych przez Niemców w 1941 roku w okolicach Kijowa i nie ma bezpośrednich odniesień do współczesności. "Być może jedynie metaforyczne - takie, że każdy obywatel Ukrainy może być teraz potraktowany tak, jak Żydzi podczas II wojny światowej" - dodał.

"Na Ukrainie dzieje się tragedia, ale nie można odnosić jej jedynie do tego kraju - dotyczy ona całej Europy. Nie jest to jedynie wojna między Rosją i Ukrainą i nadal nie wiemy, jak ona się zakończy. Po 80 latach od II wojny światowej, znowu znaleźliśmy się w sytuacji wielkiego kryzysu, a przecież wszyscy myśleliśmy, że to już nigdy się nie wydarzy. Trzeba o tym myśleć i mówić - to także jedno z ważnych zadań dla kina" - powiedział Łoźnica.