Dziennik Gazeta Prawana logo

Najpiękniejsza miłość w polskim filmie? Pół wieku temu trafiła do kin "Perła w koronie"

27 stycznia 2022, 09:38
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Kad z filmu "Perła w koronie'
<p>Kad z filmu "Perła w koronie'</p>/Media
Reklamowana hasłem "Najpiękniejsza miłość w polskim filmie", napisana i wyreżyserowana przez Kazimierza Kutza, "Perła w koronie" miała premierę 27 stycznia 1972 r. Do 15 lutego na Śląsku obejrzało film 150 tys. widzów. Większą popularność zyskali wcześniej tylko "Krzyżacy" i "Pan Wołodyjowski".

Również krytyka przyjęła film entuzjastycznie. "" - pisał Rafał Marszałek. "" - ocenił Jan Józef Szczepański. "" - podkreślił Feliks Netz. "" - podsumował Zygmunt Kałużyński.

"" - mówi Krzysztof Zanussi. "" - dodaje.

"" - oceniła Maria Lipok-Bierwiaczonek w "Kwartalniku Filmowym" (1997).

Tak zaczyna się film

Akcja filmu toczy się na polskim Śląsku latem 1934 r. Należąca do niemieckiego właściciela kopalnia "" ma zostać zlikwidowana z powodu nierentowności. Górnicy ogłaszają strajk okupacyjny - na dole. Jaś (Olgierd Łukaszewicz), mąż Wichty (Łucja Kowolik) i ojciec dwóch małych synków, chciałby wrócić do domu, ale przełamując strach, zostaje z kolegami. Dyrekcja zakładu nie chce iść na ustępstwa, górnicy podejmują głodówkę, żądają, by zalano kopalnię razem z nimi. Ich desperacja przełamuje opór właścicieli - kopalnia nie będzie zlikwidowana.

"" - opowiadał o idei filmu Kazimierz Kutz Bożenie Janickiej ("Kino", 1972). "" - wyjaśniał.

"" - napisała Lipok-Bierwiaczonek. "" - opisywała.

Scena erotyczna

Z sypialnią, w której rozgrywa się jedna z najpiękniejszych w polskim filmie scen erotycznych, związane są anegdoty. Po premierze mąż Łucji Kowolik (Wichty) rzekł do reżysera: ".

" - opowiadał reżyser w Akademii Filmu Polskiego.

"" z biegiem lat zaczął działać niektórym na nerwy. "– oceniła literaturoznawczyni i feministka Małgorzata Tkacz-Janik, cytowana w opracowaniu "Świat według Kazimierza Kutza" dostępnym na stronie Eduś.

Interpretacja historyczna

Film doczekał się również interpretacji historyczno-politycznych. "" - napisał Aleksander Zalewski na stronie Polskiego Radia.

"" - ocenił.

"" - napisał Sobolewski.

"" - wyjaśnił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj