"Zarazy mijają, a my je pokonujemy. Nie wiem, czy państwo zdają sobie sprawę, że po każdej pandemii następuje odrodzenie, odrodzenie w sztuce. (...) Co dali nam artyści po +hiszpance+? To, co jest fundamentem tego festiwalu: sztukę filmową. Artyści kina to lekarze zarazy, lekarze dżumy. Z dżumą biologiczną sobie poradzimy. O wiele bardziej obawiam się o dżumę duchową, zarazę wartości. Nie mogę pogodzić się z zachwytami nad filmami, które są tylko zarejestrowane. Jest różnica między sztuką a publicystyką. Jest różnica między sztuką a propagandą. Całe szczęście nasz festiwal jest festiwalem wolnym od tych przypadłości. Pokazujemy na nim dzieła kompletne. Obraz i treść się w nich uzupełniają. (...) My - tu, w Toruniu - i w Polsce, nie poddamy się. Będziemy walczyli o wartości w sztuce, wartości humanistyczne. Jestem dumny z tego, że będziemy budowali Europejskie Centrum Filmowe, w którym te wartości będą przedmiotem nie tylko refleksji, ale również rekonwalescencji duchowej" - mówił podczas otwarcia 29. edycji festiwalu jego dyrektor i twórca Marek Żydowicz.

Reklama

Dyrektor Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage Kazimierz Suwała wyraził nadzieję, że to centrum wniesie do sztuki filmowej w mieście, Europie i na świecie niezapomniane wrażenia.

Nagrodę dla Aktorki Młodego Pokolenia odebrała w sobotę w Toruniu Haley Bennett. Amerykanka zaprezentuje w tym roku festiwalowej publiczności swój najnowszy film "Cyrano", który jest musicalową ekranizacją klasycznej sztuki "Cyrano de Bergerac" Edmonda Rostanda. Nagrodzona przez festiwal aktorka gra w tym filmie Roksanę.

Bennett grała w swojej karierze m.in. w filach "Niedosyt", "Prosto w serce", "Siedmiu wspaniałych", Elegii dla bidoków", czy w "Dziewczynie z pociągu".

Wzruszenie Bennett

"Film +Cyrano+ kręciliśmy w małej, pięknej miejscowości na Sycylii. To naprawdę piękne miejsce. (...) Jestem, jak widzicie, bardzo zdenerwowana, ale bardzo chętnie spotkam się z państwem podczas projekcji tego filmu. Zawsze chciałam przyjechać do Polski i to się teraz udało. Jestem wzruszona" - powiedziała Bennett.

Reklama

Poprzednia edycja festiwalu odbywała się z uwagi na pandemię COVID-19 w formie online. W sobotę nadrabiano więc także zaległości. Nagrodę za całokształt twórczości z 2020 roku odebrał wybitny autor zdjęć z Francji Philippe Rousselot.

"Drugi raz za tę nagrodę dziękuję. Jestem wzruszony nagrodą otrzymaną na festiwalu, który potrafi docenić siłę i piękno obrazu, naszą pracę, którą często wykonujemy przez 14 godzin na dobę" – powiedział Rousselot.

Brytyjski reżyser Joe Wright, który jest szefem jury w Konkursie Głównym, mówił o tym, że zawsze chciał być na tym festiwalu i w końcu się udało.

"Polskie kino, polskie filmy i polscy twórcy wywarli bardzo silny wpływ na mój rozwój artystyczny. Moi rodzice byli lalkarzami. Dokładnie czterdzieści lat temu - w 1981 roku, moi rodzice i ja, oraz cała masa lalek, zapakowaliśmy się do mikrobusu i ruszyliśmy w długą podróż przez Niemcy Zachodnie, Wschodnie, aż w końcu dotarliśmy do Krakowa na festiwal lalkarski. Byliśmy świadomi tego, co działo się w Polsce. Widzieliśmy o strajkach w stoczniach, ale świat lalkarzy wydawał się odizolowany od cenzury, która wtedy miała miejsce w tym kraju. Być może władcy Polski z tego okresu byli przekonani, że cenzurowanie tego, co jest prezentowane dzieciom w formie sztuki lalkarskiej, jest poniżej ich godności. Nie wiedzieli jednak tak naprawdę, co robią. Przyjechało bardzo wielu lalkarzy z całej Europy i całego świata. Przez to, co stworzyliśmy w kukiełkowy sposób, byliśmy w stanie dyskutować o najważniejszych sprawach świata, o najważniejszych sprawach współczesności" - mówił.

Dodał, że to jest właśnie to, czym powinien być dla niego festiwal sztuki. Nie ma znaczenia, czy jest to sztuka lalkarska, czy sztuka filmowa.

Po zakończeniu gali otwarcia goście EnergaCamerimage zobaczą najnowszy film w reżyserii Joela Cohena "Tragedy of Macbeth". W rolach głównych występują w nim Denzel Washington i Frances McDormand. To ekranizacja klasycznego dzieła Williama Szekspira, która - jak wskazują organizatorzy - jest "porywająca wizualnie".

Festiwal EnergaCamerimage w 2019 roku, po 20 latach, wrócił do Torunia, gdzie odbywał się w latach 1993-99. Później przeniesiony został do Łodzi, a w 2010 roku do Bydgoszczy. Do 2025 roku ma powstać w Toruniu gmach Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage, jego koszt wyliczono na 600 mln zł. Umowę ws. utworzenia i współprowadzenia instytucji kultury o nazwie Europejskie Centrum Filmowe Camerimage podpisali pod koniec września 2019 roku wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, prezydent Torunia Michał Zaleski oraz dyrektor festiwalu i jego pomysłodawca Marek Żydowicz.

W ramach tegorocznego festiwalu, który potrwa do 20 listopada, odbędzie się dziesięć konkursów m.in. konkursy filmów fabularnych, polskich, wideoklipów, debiutów reżyserskich, operatorskich, seriali, etiud studenckich, a także krótko- i pełnometrażowych filmów dokumentalnych. Wydarzenie swoim honorowym patronatem objął prezydent RP Andrzej Duda. (PAP)