Pośród wyróżnionych filmów m.in. specjalną nagrodę jury dostał „” Magnusa von Horna (uhonorowany też wyróżnieniem krytyków chicagowskich) i „” Ireneusza Skruczaja. Od 7 listopada kinomani zobaczyli łącznie ok. 70 tytułów.
„” – powiedział PAP dyrektor festiwalu Krzysztof Kamyszew.
Na zamkniętym pokazie inaugurującym chicagowskie wydarzenie zaprezentowano polskiego kandydata do Oscara „Śniegu już nigdy nie będzie” Małgorzaty Szumowskiej. Jako tragikomiczną określił szef PFFA sytuację, że na wyprzedanym seansie w kinie mieszczącym 1900 osób, po specjalnym zezwoleniu gubernatora stanu Illinois, można było zgromadzić jedynie 50. Odbyły się w związku z tym trzy projekcje w różnych miejscach z taką samą liczbą widzów.
„ – mówił Kamyszew.
Świetne dokumenty
Za znaczące szef PFFA uznał dokumenty. Wymienił m.in. „” poświęcony wojnie polsko-bolszewickiej oraz „” Jolanty Dylewskiej. Do przedstawianych dokumentów rocznicowych zaliczył „” Jerzego Hoffmana wyświetlaną na specjalnym pokazie, „” Mirosława Borka i Krzysztofa Talczewskiego, a także „” mieszkającego w Nowym Jorku Tomasza Magierskiego.
Zwieńczeniem festiwalowych projekcji był najnowszy film Romana Polańskiego „Oficer i szpieg”, który według amerykańskich mediów prawdopodobnie nie będzie mieć w USA dystrybucji.
„” – wyjaśnił Kamyszew.
Zauważył, że znaczną część widzów streamingowych stanowili mieszkańcy Florydy a także Nowego Jorku, New Jersey, a nawet Alabamy.