Na rozprawie sądowej w poniedziałek prokurator oświadczył, że uważa winę podsądnych za dowiedzioną. Oskarżenie jednocześnie zmniejszyło nieco kwotę domniemanych strat, których spowodowanie zarzucało reżyserowi i jego współpracownikom. Mowa jest teraz o 128,9 mln rubli (obecnie: 1,8 mln USD), a prokurator domaga się wyegzekwowania tej sumy od oskarżonych.

Reklama

Śledczy twierdzili, że Sieriebriennikow i jego współpracownicy zdefraudowali środki państwowe przyznane przez ministerstwo kultury Rosji na projekt teatralny o nazwie Platforma.

Tymczasem ponad 3 tys. działaczy kultury z Rosji podpisało się pod apelem do obecnej minister kultury Rosji Olgi Lubimowej o wycofanie pozwu przeciwko Sieriebriennikowowi. Wśród sygnatariuszy są m.in. reżyserzy, aktorzy, muzycy i dyrektorzy teatrów.

Postępowanie karne wobec Sieriebriennikowa, jednego z najbardziej znanych na świecie współczesnych twórców teatralnych w Rosji, trwa od 2017 roku. Reżyser i jego współpracownicy, którzy tworzyli z nim nieistniejącą już grupę teatralną Siódme Studio, byli oskarżeni o zdefraudowanie łącznie 133 mln rubli (obecnie ok. 2 mln USD) ze środków ministerstwa kultury w latach 2011-13. Obrońcy Sieriebriennikowa zapewniali, że pieniądze zostały wydane na realizację przedsięwzięć teatralnych, a wysokość szkód, o których mówił akt oskarżenia, obliczono błędnie.