Zdjęcia do filmu (trwające łącznie niemal 60 dni) rozpoczęły się w sierpniu 2017 r. i zostały ukończone w kwietniu 2019. Budżet filmu to 27 milionów złotych. Zdjęcia były realizowane m.in. w Bieszczadach, Cieszynie, Tokarni, Stradowie, okolicach Krakowa, Mrągowa, Węgrowa oraz Otwocka.
"" to opowieść o przyjaźni, marzeniach, gorącym uczuciu i dorastaniu w trudnych czasach. Wielka historia w filmie jest tłem dla rozgrywającej się na pierwszym panie love story, w którą zamieszani są Józek (Sebastian Fabijański) - dezerter z carskiego wojska, Ola (Wiktoria Wolańska) - agentka wywiadu I Brygady oraz narzeczony Oli - Tadek (Bartosz Gelner) - ułan i członek Drużyn Strzeleckich. Ich spotkanie rozpocznie burzliwy romans, który wystawi relacje bohaterów na wielką próbę. Obok postaci fikcyjnych, których historie wzorowano na życiorysach prawdziwych legionistów, w filmie pojawia się szereg osobistości znanych z kart historii. Wśród nich: brygadier Józef Piłsudski (Jan Frycz), porucznik Stanisław Kaszubski ps. "Król" (Mirosław Baka), rotmistrz Zbigniew Dunin-Wąsowicz (Borys Szyc), porucznik Jerzy Topór-Kisielnicki (Antoni Pawlicki) i wielu innych.
Gelner, który wciela się w postać Tadeusz Zbarskiego, powiedział, że to "". Jak mówił, "".
Pytany, w jaki sposób poznawał realia swojego bohatera i czy dylematy bliskie Zbarskiemu są bliskie także jemu, odpowiedział: "". "" - wyjaśnił aktor.
"" to najdroższa krajowa superprodukcja od czasów "", zrealizowana przy użyciu najnowocześniejszych technik filmowych, ze scenami batalistycznymi - jak podkreśla dystrybutor filmu - "". W piątek zaprezentowano pierwsze kadry z filmu. Jedna ze scen rekonstruuje bitwę pod Rokitną. Bitwa, która rozegrała się 13 czerwca 1915 r. pod Rokitną była jednym z najtragiczniejszych starć, jakie stoczyła II Brygada Legionów, która podczas pierwszej wojny światowej wchodziła w skład sił austriackich. Na froncie w okolicy Rokitnej koło Rarańczy (obecnie na Ukrainie) rosyjskie oddziały saperskie zbudowały system potrójnych i poczwórnych sieci okopów, zabezpieczonych dodatkowo drutem kolczastym.
Z innych odcinków frontu ściągnięto artylerię i liczne karabiny maszynowe typu Maxim kal. 7,62 mm. Szarża trwała około 15-20 minut. Pod prowadzonym z kilku stron ogniem karabinów maszynowych ułanom udało się przedrzeć przez trzy linie rosyjskich okopów, lecz nie udało się pokonać ostatniej, czwartej linii. Chwilę po rozpoczęciu szarży zabrzmiały salwy austriackiej artylerii. Ogień na linię okopów otworzyła także rosyjska artyleria. Podczas szarży poległo 15 z ok. 70 ułanów, w tym dowodzący dywizjonem ułanów rtm. Zbigniew Dunin-Wąsowicz czy dowódca 2. Szwadronu por. Jerzy Topór-Kisielnicki.
Kolejna scena to moment, w którym Józef Piłsudski (Jan Frycz) próbuje wytłumaczyć swoim podkomendnym, że mają funkcjonować bez podziałów na Strzelców i Drużyniaków, mają być jedną drużyną i każe im wymienić się odznakami. "Cały czas się zastanawiam jak ci młodzi ludzie próbowali to zrozumieć, z różnych, stron, zaborów, nagle coś się konstytuuje, tworzy, trzeba coś zrobić razem dla dobra większości. To była fajna przygoda i ciekawość funkcjonowania grupy. Ja z rozdania jestem indywidualistą i lubię chodzić własnymi ścieżkami, a tutaj nagle masz do czynienia z pełną uniformizacją ciebie. Nie masz swoich rzeczy, jesteś ubrany jak cała reszta w mundur" - mówił Gelner.
Zaznaczył, że nie chciałby, żeby "Legiony" były "". "" - podkreślił aktor.
Pytany, w jaki sposób powinno być tworzone kino historyczne bez sztampy, odpowiedział: "Mam nadzieję, że powinno być tworzone jak stworzone zostały +Legiony+, czyli jest to kino historyczne, kostiumowe, ale jest tam także wątek miłosny". "Dobrze by było, gdyby widz miał możliwości identyfikowania się z postaciami, które są w tym filmie oraz zadania sobie pytania, co ja zrobiłbym w takiej a nie innej sytuacji" - dodał.
Producentami filmu są Maciej Pawlicki i Adam Borowski. Autorami scenariusza Tomasz Łysiak, Dariusz Gajewski, Michał Godzic i Maciej Pawlicki. Reżyserem obrazu jest Dariusz Gajewski, twórca takich produkcji jak "Warszawa" czy "Obce niebo". Polskim dystrybutorem filmu jest Kino Świat. Dystrybutor podkreśla, że podczas realizacji filmu nie zostało skrzywdzone żadne zwierzę.