- – tak kilka lat temu w rozmowie z "The Guardian" Bruno Ganz wspominał początki pracy nad rolą Adolfa Hitlera w "Upadku" Olivera Hirschbiegela z 2004 r.
Jak dodał, pomocne okazało się szwajcarskie obywatelstwo. - – zaznaczył aktor.
Mimo początkowych obaw Ganz nie pozwolił zamknąć się w szufladce z napisem "czarny charakter". W swoich najpiękniejszych rolach, m.in. anioła Damiela w "Niebie nad Berlinem" i Jonathana Zimmermanna w "Amerykańskim przyjacielu" Wima Wendersa, grał introwertycznych melancholików. Wielokrotnie przyznawał, że sam ma tendencję do melancholii. - – mówił w "Der Spiegel".
Bruno Ganz przyszedł na świat 22 marca 1941 r. w Zurychu w rodzinie robotniczej. Jego matka pochodziła z północnych Włoch, a ojciec, Szwajcar, pracował jako mechanik. Aktorstwem zainteresował się już jako nastolatek, choć jego rodzice nie do końca akceptowali tę pasję. - – wyjaśnił.
W latach 50. Ganz opuścił Szwajcarię i zamieszkał w Niemczech. - – wspominał po latach.
Na początku lat 60. wyjechał do Bremy, gdzie w 1965 r. zagrał w "Die Unberatenen" Kurta Huebnera. Następnie występował w wielu innych ważnych produkcjach Huebnera, Petera Zadka i Petera Steina, m.in. w "Wiosennym przebudzeniu", "Hamlecie", "Makbecie", "Torquato Tasso" i "Fauście".
Szczególne miejsce w sercu Ganza zajmował Peter Zadek, który stał się jego teatralnym mentorem. - S – powiedział w rozmowie z dziennikarzem "The Hollywood Interview".
Karierę teatralną Ganz kontynuował do 2012 r., kiedy stworzył kreację Maxa w "Le Retour" Luca Bondy'ego w Theatre de l'Odeon w Paryżu. Kilka lat temu, pytany przez dziennikarzy w Berlinie czy będzie go jeszcze można oglądać na scenie, odparł, że nie chce już występować w teatrze. - – wyjaśnił aktor.
Jego kariera w świecie filmu rozpoczęła się równolegle z teatralną. W 1960 r. zadebiutował w filmie "Der Herr mit der schwarzen Melone" Karla Sutera. Siedem lat później można go było oglądać jako Barnharda Krala w "Łatwej drodze" Haro Senfta. W 1979 r. Bruno Ganz wystąpił w "Nosferatu Wampirze" Wernera Herzoga, a w 1981 r. w "Fałszerstwie" Volkera Schloendorffa, gdzie zagrał m.in. razem z Jerzym Skolimowskim. Wcześniej, w 1967 r. wystąpił u Skolimowskiego w filmie "Ręce do góry".
Stworzył także m.in. kreacje kardynała Stefana Wyszyńskiego w filmie "Jan Paweł II: Nie lękajcie się" Jeffa Blecknera (2005) oraz Rohla w "Lektorze" Stephena Daldry'ego (2008). Ostatnio można go było oglądać m.in. jako Gottfrieda w filmie "Party" Sally Potter (2017) i w roli Verge'a w "Domu, który zbudował Jack" Larsa von Triera (2018).
Artysta zmarł 16 lutego w Zurychu. Miał 77 lat. - – powiedział Dieter Kosslick, dyrektor artystyczny trwającego wówczas w Berlinie Międzynarodowego Festiwalu Filmowego.
Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier podkreślił natomiast, że zarówno w kinie, na scenie, jak i w telewizji Ganz "fascynował swoim kunsztem ogromne rzesze". - – zwrócił uwagę.
W piątek na ekrany polskich kin wchodzi "Trafikant" Nikolausa Leytnera, w którym Ganz zagrał jedną ze swoich ostatnich ról – prof. Zygmunta Freuda, stałego klienta wiedeńskiego sklepu z lat 30. XX w. oferującego prasę i wyroby tytoniowe. Freud staje się ekspertem i mentorem dla 17-letniego Franza (w tej roli Simon Morze), który przyucza się do pracy w sklepie, a przy okazji dowiaduje się wielu nowych rzeczy o życiu, miłości i samym sobie. W obsadzie filmu znaleźli się również m.in. Johannes Krisch, Emma Drogunova i Regina Fritsch. Za scenariusz odpowiada Leytner, a za zdjęcia – Hermann Dunzendorfer. Światowa premiera "Trafikanta" odbyła się w listopadzie ub.r.