Pamiętają go miliony widzów na całym świecie, których ujmował ciepłym, nieco szelmowskim uśmiechem. Luke Perry, znany w Polsce głównie z roli w serialu "Beverly Hills 90210" przegrał wojnę o życie po rozległym udarze.
Luke Perry, popularny Dylan z "Beverly Hills 90210" przegrał walkę o życie. Jak podaje portal TMZ, aktor zmarł w szpitalu w Burbank.
Aktor doznał kilka dni temu - jak informuje TMZ -rozległego udaru. Lekarze zrobili co mogli - m.in wprowadzili go w stan śpiączki farmakologicznej - jednak uszkodzenia mózgu były zbyt duże, by udało się je wyleczyć.
Stało się to niemal dokładnie w tym samym momencie, kiedy ogłoszono, że kultowy serial - "Beverly Hills 90210" - powróci. Producenci zaznaczyli, że spotka się w nim oryginalna obsada, Luke Perry, ze względu na inne obowiązki, m.in. serial "Riverdale", miał się w nim pojawiać epizodycznie.
Luke Perry miał 52 lata.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło CNN
Powiązane