Polska mogłaby zagrać w wielu filmach, gdyby rządzący stosowali zachęty finansowe

| Aktualizacja:

Akcja „Azylu” toczy się podczas okupacji w warszawskim zoo. W filmie, który za kilka tygodni trafi na ekrany kin, gra oczywiście Praga. Tyle że czeska, a nie warszawska. Powód? Sama lokalizacja to za mało, by przyciągnąć zachodnich producentów

wróć do artykułu