Dziennik Gazeta Prawana logo

"Stare miał dżinsy, starą koszulę, w dziurawych kamaszach szedł...". Tajemnicza śmierć "Tolka Banana"

1 stycznia 2017, 17:01
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jacek Zejdler w serialu "Stawiam na Tolka Banana"
Jacek Zejdler w serialu "Stawiam na Tolka Banana"/PAP Archiwalny
"Stare miał dżinsy, starą koszulę, w dziurawych kamaszach szedł..." - słowami tej ballady zaczynał się każdy odcinek niezwykle popularnego na początku lat 70-tych serialu "Stawiam na Tolka Banana". Główną postać skrywała tajemnica. Tajemnicą okryte są także wydarzenia z początku stycznia 1980 roku. Wtedy Tolka Banana, czyli łódzkiego aktora Jacka Zejdlera, znaleziono martwego w służbowym mieszkaniu. W chwili śmierci miał zaledwie 25 lat.

Wszystko zapowiadało, że niezwykle przystojnego młodego aktora czeka wielka kariera. Był prawdziwym idolem młodzieży, dziewczyny szalały za polskim Jamesem Deanem. Rola Tolka Banana przyniosła mu olbrzymią popularność, jednak jego znajomi z tamtych czasów wspominają, że sława nie zmieniła Jacka Zejdlera.

- mówił w rozmowie z portalem nto.pl Tomasz Filipczak, antykomunistyczny działacz z Łodzi. Znali się, bo Jacek Zejdler aktywnie działał w Komitecie Obrony Robotników. Zbierał m.in. podpisy w obronie osób prześladowanych przez komunistyczny reżim.

9749811-scena-z-serialu-stawiam-na-tolka.jpg
Scena z serialu "Stawiam na Tolka Banana"

Po jego tragicznej śmierci pojawiło się mnóstwo wersji, tego, co miało stać się w styczniu 1980 roku. Zaangażowanie Zejdlera w antykomunistyczną działalność powodowało, że z ust do ust podawane były coraz drastyczniejsze opisy jego zgonu. Esbecy mieli zrzucić go z mostu do Odry, miał zostać utopiony gdzieś na Mazurach, przejechany samochodem przez reżimowych siepaczy, ktoś miał go związać, wrzucić do śpiwora, położyć obok kuchenki i odkręcić gaz...

Być może początku dramatu należy szukać w roku 1979. Jacek Zejdler został wtedy z dnia na dzień bez pracy. Zwolniono go z łódzkiego teatru im. Stefana Jaracza. Podobno były naciski, żeby wrzucić „Tolka Banana” z pracy po tym, co zrobił razem z kolegami na jednym ze spektakli. Na ścianie sceny umieścili wielki napis: KOR. Ale zwolniono tylko jego...

9749842-scena-z-serialu-stawiam-na-tolka.jpg
Scena z serialu "Stawiam na Tolka Banana"

Na szczęście koledzy-aktorzy nie odwrócili się od Zejdlera. Znalazł pracę w Opolu, w tamtejszym teatrze im. Jana Kochanowskiego. Aż nadszedł sylwestrowy wieczór 79/80 w mieszkaniu dyrektora teatru Bohdana Cybulskiego. Pomiędzy nim, a Zejdlerem miało dojść do awantury. Co było potem? Według świadków, młody aktor mocno wzburzony wybiegł z mieszkania. Miał kluczyki do malucha aktorki Wandy Wieszczyckiej, którą woził, bo nie miała prawa jazdy. Tydzień przed feralnym sylwestrem Zejdler pojechał tym autem do Łodzi, do żony.

- relacjonowała w nto.pl Wieszczycka.

Aktorka opowiada, że po sylwestrowej imprezie pojechała na ul. Koszyka, Zajdler zajmował tam służbowe mieszkanie. Wieszczycka przyznaje, że odetchnęła z ulgą, gdy zobaczyła swoje auto zaparkowane tyłem do krawężnika. „Jacek był z tych kierowców, którzy lubią rano mieć łatwo” - dodaje aktorka. 2 stycznia zapukała do niej sprzątaczka....

9749873-scena-z-serialu-stawiam-na-tolka.jpg
Scena z serialu "Stawiam na Tolka Banana"

Wieszczycka była wstrząśnięta widokiem, który ukazał się po otwarciu drzwi. - opowiada.

Józef Śreniowski, były członek Komitetu Obrony Robotników, a dziś pracownik Instytutu Pamięci Narodowej w Łodzi, w rozmowie z „Polską Dziennikiem Łódzkim” uważa, że Służba Bezpieczeństwa mogła maczać palce w śmierci Tolka Banana, a samobójstwo zostać upozorowane.

Zejdler miał mu powiedzieć, że był szantażowany przez esbeków.- krzyknął kiedyś do Śreniowskiego. Jacek Zejdler został pochowany na łódzkim cmentarzu. W ostatnim swoim filmie z 1978 roku pt. „Wesela nie będzie” zagrał pacjenta w szpitalu, który został uratowany po kolejnej nieudanej próbie samobójczej...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj