Dziennik Gazeta Prawana logo

"Pakt z diabłem": Cyrograf raczej nudnawy. RECENZJA DVD

8 marca 2016, 08:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pakt z diabłem
Pakt z diabłem/Media
Biografia Jamesa "Whiteya" Bulgera idealnie nadaje się na scenariusz mrocznego kryminału.

Brutalny bostoński gangster, prowadzący dość skromne życie, bo – jak mówił – ważniejsze były interesy, w 1975 roku podjął współpracę z FBI. Jako informator doskonale potrafił wykorzystywać kontakty z policją do zwalczania konkurencji.

Twórcy "Paktu z diabłem" przenoszą nas do lat 70. i 80., by prześledzić karierę Bulgera w roli informatora. W postać "Whiteya" wcielił się mocno ucharakteryzowany Johnny Depp. Warto jednak zwrócić tu uwagę na pozostałych aktorów, z których wielu stworzyło dużo bardziej zapadające w pamięć kreacje. To chociażby Joel Edgerton jako agent FBI czy Rory Cochrane jako przyjaciel Bulgera. Do tego dochodzą m.in.: Kevin Bacon, Dakota Johnson, Juno Temple, Jesse Plemons, Peter Sarsgaard i Benedict Cumberbatch.

Przy całym kunszcie aktorów i doskonale odwzorowanym klimacie lat 70. i 80. – niestety – blednie sama historia. Scenariusz wydaje się zwyczajnie nudnawy, nie trzyma tempa. Zupełnie inaczej niż biografia Bulgera.

Pakt z diabłem | reżyseria: Scott Cooper | dystrybucja: Galapagos

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj