Film "Niebo nad Normandią" pojawi się w polskich kinach 11 września.
Nowe spojrzenie
O tym filmie już jest głośno, a będzie bez wątpienia jeszcze bardziej – "Niebo nad Normandią" to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier roku.
We wtorek, 26 maja, film "Niebo nad Normandią" miał swoją światową premierę w Nowym Jorku. Pierwsze recenzje są znakomite.
"Poruszająca i trafna lekcja historii, która dziś rezonuje silniej niż kiedykolwiek" – pisze Deadline.
"Wciągający dramat pokazujący niezwykłe napięcie jednego z kluczowych momentów II wojny światowej" – opiniuje The Hollywood Reporter.
"Scott i Fraser w popisowych rolach, o jakich marzyłby każdy aktor" – wyrokuje High On Films.
"Odświeżająco nowe spojrzenie na II wojnę światową" – pisze Loud and Clear Reviews.
"Solidny dramat o II wojnie światowej skupiający się na niepokazywanym aspekcie D-Day – planowaniu meteorologicznym" – zauważa Variety.
Kto stoi za filmem?
Za kamerą stanął Anthony Maras, twórca innego cenionego thrillera opartego na faktach – "Hotelu Mumbaj". Reżyserem jest także współautorem scenariusza, napisanego wraz z Davidem Haigiem.
Kto występuje w filmie?
W rolach głównych występują mistrz złożonych ról, charyzmatyczny Andrew Scott ("Blue Moon", "Spectre", "Dobrzy nieznajomi", "Ripley", "Fleabag"), zdobywca Oscara Brendan Fraser ("Wieloryb", "Mumia"), laureat nagrody Emmy oraz Złotego Globu Damian Lewis ("Billions", "Homeland") oraz wszechstronna Kerry Condon ("Duchy Inisherin", "F1: Film") i Chris Messina ("Air", "Ostre przedmioty").
O czym jest film?
Akcja rozpoczyna się na 72 godziny przed lądowaniem w Normandii, kiedy to losy świata mają zależeć od… pogody. Wojna to nie tylko bitwy, to w szczególności strategie i decyzje, których skutki odczuć mogą miliony. Pracujący dla brytyjskiej armii meteorolog James Stagg (Andrew Scott) musi podjąć najważniejszą decyzję w swojej karierze – prognoza, którą przedstawi, może przesądzić o sukcesie lub klęsce największej operacji wojskowej w historii. Zamknięty w atmosferze nieufności i presji ze strony najwyższych dowódców, Stagg toczy psychologiczną walkę z czasem, wspierany jedynie przez kapitan Kay Summersby (Kerry Condon). Nad wszystkim czuwa generał Dwight D. Eisenhower (Brendan Fraser), który musi zdecydować czy ruszyć z inwazją, czy ją opóźnić – ryzykując, że Niemcy odkryją plany aliantów.