Scenariusz "Historii Roja" zainspirowały dramatyczne losy Mieczysława Dziemieszkiewicza, pseudonim "Rój" – żołnierza polskiego podziemia antykomunistycznego. W 1945 roku z rąk żołnierzy sowieckich zginął starszy brat Dziemieszkiewicza, dowódca oddziału Narodowych Sił Zbrojnych na Mazowszu. Mieczysław zdezerterował więc z 1 zapasowego pułku piechoty w Warszawie i wrócił w rodzinne strony, by wstąpić do Narodowego Zjednoczenia Wojskowego i kontynuować jego dzieło.
Jako dowódca oddziału partyzanckiego przez kolejnych 6 lat walczył o wolną Polskę z sowieckim okupantem, siejąc postrach wśród funkcjonariuszy UB i kolaborantów. Komunistyczne władze robiły wszystko, aby namierzyć i zlikwidować "wroga władzy ludowej".
Dziemieszkiewiczzginął w trakcie próby wydostania się z obławy w 1951 roku, a do jego śmierci przyczyniła się kobieta, którą kochał – UB przetrzymujące jej rodziców, szantażem zmusiło dziewczynę do wydania "Roja".
– mówi reżyser filmu Jerzy Zalewski, który na koncie ma już tak głośne produkcje, jak "Czarne słońca" i "Gnoje" oraz dokumenty "Tata Kazika" i "Obywatel Poeta". W roli tytułowej na dużym ekranie debiutuje muzyk i wokalista Krzysztof Zalewski-Brejdygant, laureat drugiej edycji "Idola", znany również jako Zalef. Partnerują mu m.in. Marcin Kwaśny, Mariusz Bonaszewski i Andrzej Mastalerz.
"Historia Roja" powstawała przez kilka lat, a ukończona została dzięki zbiórce środków przez inicjatywę "Ratujmy Roja".