Dziennik Gazeta Prawana logo

"11 minut" Skolimowskiego najlepszym filmem festiwalu w Wenecji? Krytycy są zachwyceni

10 września 2015, 00:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jerzy Skolimowski podczas spotknia z dziennikarzami
Jerzy Skolimowski podczas spotknia z dziennikarzami/PAP/EPA
To najlepszy film, jaki widzieliśmy do tej pory w Wenecji. To arcydzieło - powtarzali krytycy po prasowym pokazie "11 minut". Obraz Jerzego Skolimowskiego bierze udział w konkursie o nagrodę Złotego Lwa. I wygląda na to, że ma spore szanse na wygraną.

Film Skolimowskiego zostało świetnie przyjęte przez akredytowanych na festiwalu dziennikarzy. Po pokazie prasowym "11 minut" nagrodzono długimi brawami (niektórzy klaskali na stojąco), a krytycy rozpływali się w zachwytach, podkreślając, że to mistrzowska produkcja, która może spokojnie rzucić wyzwanie Hollywood.

Jerzy Skolimowski - przeciwnie - podkreślał, że jego film to właśnie odpowiedź na hollywoodzkie kino akcji, w którym wszystko kojarzy się z szybkością i okrucieństwem. - - mówił polski reżyser o przesłaniu swego obrazu. Zapewniał też, że bardzo dobrze bawił się w czasie realizacji "11 minut". Bolesne było jedynie pisanie scenariusza - wyznał Skolimowski.

"11 minut" startuje w konkursie głównym weneckiego festiwalu filmowego. W walce o Złote Lwy ma trzech głównych konkurentów. To argentyński "El Clan" Pabla Trapero, rosyjska "Francofonia" Aleksandra Sokurowa oraz izraelski "Rabin" Amosa Gitaia. Werdykt jury, w którym zasiada Paweł Pawlikowski, poznamy w sobotę.

Jerzy Skolimowski w Wenecji już triumfował - 5 lat temu odebrał Nagrodę Specjalną Jury (pod przewodnictwem Quentina Tarantino) za "Essential Killing". Czy z wyróżnieniem wyjedzie z Włoch również w tym roku?

"11 minut" to koprodukcja polsko-irlandzka. Obraz pokazuje 11 minut z życia kilku osób, których losy połączy jedno wydarzenie - przed upływem ostatniej sekundy jedenastej minuty. W filmie zagrali Paulina Chapko i Wojciech Mecwaldowski (obecni w Wenecji ) oraz Andrzej Chyra, Dawid Ogrodnik, Agata Buzek, Piotr Głowacki, Jan Nowicki i Mateusz Kościukiewicz. Autorem zdjęć jest Mikołaj Łebkowski.

Dzieło Skolimowskiego zostało zakwalifikowane także do konkursu głównego Festiwalu Filmowego w Gdyni. A już 23 października wejdzie na ekrany polskich kin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj