Dziennik Gazeta Prawana logo

Złoty Lew nie dla Polaka. W Wenecji niespodziewanie wygrywa Lorenzo Vigas

12 września 2015, 23:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lorenzo Vigasa
Lorenzo Vigasa/PAP/EPA
Główną nagrodę 72. festiwalu filmowego w Wenecji – statuetkę Złotego Lwa – przyznano niespodziewanie filmowi "Desde Alla" Lorenzo Vigasa.

"Desde Alla" ("Z daleka") Vigasa to pierwszy w historii film z Wenezueli, pokazany na włoskim festiwalu, a zarazem debiut reżysera w długim metrażu.

Lorenzo Vigas zadedykował nagrodę swojemu krajowi, który przeżywa ciężkie chwile. Nagrodzona produkcja jest historią pięćdziesięcioletniego homoseksualisty, przygodnie kontaktującego się z młodymi chłopcami, do momentu, gdy postanawia zająć się najbardziej agresywnym z nich. Chłopakiem, który go pobił i okradł. Relacja, o której opowiada mój film – mówił reżyser – dotyczy bardziej głodu uczucia, aniżeli seksu.

Jury festiwalu pod przewodnictwem Alfonso Cuaróna, do którego zaproszono Pawła Pawlikowskiego, Srebrnym Lwem za najlepszą reżyserię nagrodziło Argentyńczyka Pablo Trapero, a wielką nagrodą przyznało amerykańskiemu filmowi "Anomalisa". Za najlepszą rolę kobiecą wyróżniono Włoszkę Valerię Golino, a rolę męską Francuza Fabrice Luchiniego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj