Dziennik Gazeta Prawana logo

"Co było, a nie jest": Pusta historia

9 stycznia 2015, 12:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Co było, a nie jest
Co było, a nie jest/Media
Komedia "Co było, a nie jest", choć powstała na zamówienie HBO, nie dorasta do pięt nawet przeciętnym produkcjom tej stacji.

Problemem jest przede wszystkim miałki scenariusz, który ani nie niuansuje psychologicznie bohaterów (a szkoda, bo grają ich znakomici aktorzy pokroju Michaela Keatona, Danny'ego McBride'a czy Evy Mendes), ani nie rozwija właściwie akcji, której zaczątek jest cokolwiek interesujący.

Oto marketingowiec David rzuca pracę w firmie na dzień przed jej wielkim sukcesem. Bohater musi radzić sobie nie tylko z własnym rozgoryczeniem, ale też – co gorsza – z etykietą życiowego frajera, którą przylepiają mu media i otoczenie.

Kiedy twórcy skupiają się na trudnej interakcji indywidualność vs. presja społeczna, udaje im się jeszcze wykrzesać z tej historii nieco emocji i błysnąć jakąś refleksją na temat otaczającej nas rzeczywistości. Jednak szybko odrywają się od niej i brną w stronę kompletnego absurdu. Problem w tym, że ani on zabawny, ani refleksyjny. To nie tyle więc czysta historia, ile po prostu – pusta.

CO BYŁO, A NIE JEST | reżyseria: Greg Mottola | dystrybucja: Galapagos

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj