Polski Instytut Sztuki Filmowej zmienił sposób finansowania produkcji filmów. Od początku tego roku o wyborze tytułów, które dostaną dotacje, zdecyduje już nie 200 ekspertów losowanych każdorazowo do oceny poszczególnych projektów, lecz wybierani raz na rok liderzy kierujący stałymi komisjami eksperckimi. Do podziału jest łącznie ponad 88 mln złotych.
– tłumaczy nam Agnieszka Odorowicz, szefowa PISF. Liderów współdecydujących o przyznaniu dotacji środowisko filmowe wraz z PISF wyłoniło po niemal rocznych konsultacjach. Do oceny filmów fabularnych wybrano ich sześcioro: Filipa Bajona, Agnieszkę Holland, Andrzeja Jakimowskiego, Dorotę Kędzierzawską, Małgorzatę Szumowską i Macieja Wojtyszkę. Do oceny filmów dokumentalnych pięciu i kolejnych trzech do oceny scenariuszy filmów animowanych.
Każdy z liderów samodzielnie dobrał sobie czterech współpracowników. Producent, składając swój wniosek, ma prawo wyboru lidera. – mówi Odorowicz. Liderzy mają do rozdysponowania 85 proc. całego budżetu PISF przeznaczonego na produkcję filmową. Pozostałe 15 proc. zostało zastrzeżone do dyspozycji dyrektor instytutu.
A dotacje przyznawane przez PISF mają coraz większe znacznie dla tego rynku. 88,5 mln zł, jakie w tym roku zostaną przeznaczone na produkcję filmową, to poważna suma. Nic dziwnego, że o pieniądze stara się coraz więcej filmowców. W 2005 roku, czyli na początku funkcjonowania instytutu, wpłynęło trochę ponad 300 wniosków, podczas gdy w 2010 było ich już dokładnie 621. Od grudnia 2011 r. do teraz złożono już niemal 60 wniosków o dofinansowanie produkcji filmowych.
W szczególnych przypadkach instytut może sfinansować do 70 proc. budżetu filmu. – dodaje dyrektor instytutu.