Nowa produkcja z uniwersum "Gwiezdnych wojen" zadebiutowała w kinach 22 maja.
Megahit kinowy
Okazało się, że w ciągu czterech dni od premiery film zarobił na świecie 165 mln dolarów. Większość tej kwoty (102 mln dolarów) to wpływy z USA i Kanady. Wyniki osiągnięte w USA są wyższe od prognozowanych, ale niższe niż w przypadku pozostałych weekendów otwarcia filmów z serii "Gwiezdnych wojen" Disneya – napisał Reuters.
O czym jest film?
Film opowiada o przygodach Mandalorianina i Grogu. "Złowieszcze Imperium upadło, a imperialni watażkowie rozpierzchli się po Galaktyce. Kiełkująca Nowa Republika pragnie ochronić wszystko, o co walczyła Rebelia. Werbuje więc legendarnego łowcę nagród, Mandalorianina Din Djarina (Pedro Pascal) i jego młodego podopiecznego Grogu" – czytamy na stronie Disneya. Film wyreżyserował Jon Favreau.
Najniższy budżet
Jak zaznacza "Hollywood Reporter", film nie był szczególnie drogi jak na standardy "Star Wars". Miał najniższy budżet produkcyjny spośród wszystkich części powstałych od czasu przejęcia wytwórni Lucasfilm przez The Walt Disney Company w 2012 roku.
Nie oznacza to jednak, że był tani: sama produkcja kosztowała 165 milionów dolarów. Dodatkowo światowa kampania reklamowa warta była co najmniej 100 milionów dolarów.