Drugi sezon serialu "Idź przodem, bracie" pojawi się na platformie Netflix w 2027 roku.
O czym będzie drugi sezon?
Ponad rok po wydarzeniach pierwszego sezonu los ponownie splata drogi Oskara (Piotr Witkowski), byłego funkcjonariusza uwikłanego w świat przestępczy przez długi ojca, jego szwagra Sylwka (Konrad Eleryk) oraz bezwzględnego gangstera Damiana (Marcin Kowalczyk). Oskar zdecydował się zawrzeć z nim ryzykowną umowę, stawiając wszystko na jedną kartę. W drugim sezonie niespodziewane ultimatum sprowadzi na Oskara i jego rodzinę śmiertelne niebezpieczeństwo – jednocześnie stając się dla niego szansą na odkupienie.
Kto wystąpi w drugim sezonie?
Na ekranie ponownie zobaczymy ulubione postaci, m.in.: Martę (Aleksandra Adamska) i Czornego (Cezary Żak), a do obsady dołączą nowe nazwiska, które znacząco wpłyną na rozwój historii: Agnieszka Grochowska ("W głębi lasu", "Zachowaj spokój", "Dzień Matki"), Michalina Łabacz ("Rojst Millenium", "Heweliusz"), Łukasz Simlat ("Rojst 97'", "Rojst Millenium"), Mirosław Kropielnicki ("Wielka Woda", "Rojst 97'", "Tylko jedno spojrzenie", "Heweliusz") oraz Piotr Żurawski ("Święty").
Kto stoi za drugim sezonem?
Za reżyserię drugiego sezonu odpowiada Aleksandra Terpińska, która wyreżyserowała m.in. doceniany na festiwalach film "Inni ludzie" oraz świetnie przyjęty przez publiczność i krytyków serial "Porządny człowiek".
O wyborze reżyserki i pracy nad nowym sezonem tak opowiada producent Łukasz Dzięcioł: To była intuicja i przekonanie po obejrzeniu jej wcześniejszych projektów. Wiedziałem, że Aleksandra wniesie do tej historii świeżą perspektywę i ogromną uważność na postaci. Bardzo szybko złapaliśmy wspólny język – od początku myśleliśmy o tym sezonie przez pryzmat wiarygodności. Chcieliśmy, żeby każda decyzja bohaterów i każda emocja były prawdziwe. Wspólnie z Aleksandrą w tym sezonie podnosimy jeszcze bardziej poprzeczkę, jeśli chodzi o jakość i spektakularność scen akcji – chcemy, żeby widzowie zobaczyli na ekranie widowisko światowej klasy.
W drugim sezonie chcieliśmy zachować to, co widzowie pokochali w pierwszym – napięcie, intensywność i widowiskową akcję. Akcja jest w DNA tego serialu, dlatego podkręcamy ją jeszcze mocniej, dbając, by każda scena robiła wrażenie, ale nie ograniczamy się tylko do tego. Równocześnie wchodzimy głębiej w relacje bohaterów, odkrywając przed widzami ich nowe, zaskakujące oblicza – mówi reżyserka Aleksandra Terpińska.
Sukces, jaki osiągnął serial, dał nam przestrzeń, aby w drugim sezonie pójść dalej – zarówno emocjonalnie, jak i narracyjnie. Ta historia będzie odważniejsza, nieoczywista i bardziej soczysta – mówi scenarzysta Kacper Wysocki.
"Najlepsze sceny akcji"
Pierwszy sezon serialu "Idź przodem, bracie" potrzebował tylko jednego weekendu, aby odnotować blisko 4 miliony wyświetleń na światowym Netfliksie. Momentalnie stał się najpopularniejszą nieanglojęzyczną produkcją Netflixa w skali globalnej i przez tydzień pozostawał w międzynarodowym TOP 5.
Widzowie i krytycy byli przede wszystkim pod wrażeniem scen akcji, które – jak pisał Joel Keller z portalu Decider – tak trzymają w napięciu, że przysłaniają wady logiczne fabuły. Krytyk dokonał też ciekawego porównania, pisząc o polskim serialu, że to "coś w rodzaju miksu Robin Hooda z Breaking Bad – dobry człowiek staje się zły z powodu skrajnych okoliczności rodzinnych".
"Taki serial mógłby zrobić Taylor Sheridan. Najlepsze sceny akcji, jakie widziałem w polskim kinie" – zachwycał się z kolei Łukasz Muszyński z portalu Filmweb.
Jak powstawał pierwszy sezon?
Netflix pod koniec 2024 roku ujawnił niepublikowane materiały zza kulis pokazujące ogrom pracy włożonej w realizację serialu.
Okazuje się, że "Idź przodem, bracie" powstawał przez 83 dni zdjęciowe, a jego spektakularne sceny zrealizowano z udziałem ponad 2000 statystów. Aktorzy przygotowywali się do swoich ról przez trzy i pół miesiąca intensywnych treningów oraz konsultacji z ekspertami od sztuk walki, dzięki czemu sami wykonali wiele skomplikowanych sekwencji.
O czym był pierwszy sezon?
Serial opowiada historię byłego policjanta, który po traumatycznym incydencie zmuszony jest odejść ze służby. Zmagając się z długami ojca, podejmuje pracę ochroniarza w centrum handlowym. Przypadkiem wplątuje się w niebezpieczną intrygę, która zmusza go do konfrontacji z przeszłością i poddaje próbie jego lojalność i wartości.
W obsadzie znaleźli się Piotr Witkowski, Konrad Eleryk, Aleksandra Adamska, Marcin Kowalczyk, Anastasiya Pustovit, Mirosław Haniszewski, Jakub Wesołowski, Sebastian Dela, Andrzej Popiel, Piotr Adamczyk, Cezary Żak i Jan Peszek.
Za kamerą stanął Maciej Pieprzyca ("Chce się żyć", "Jestem mordercą").