- Pożegnanie z serialem
- Przeciążone serwery Netflixa
- Połączenie klimatu z rozmachem
- "Największy i najbardziej ambitny sezon"
- Zmiana kategorii wiekowej nowego sezonu
Dokument "Ostatnia przygoda: Jak powstawało Stranger Things 5" zadebiutuje w Netflixie 12 stycznia.
Pożegnanie z serialem
Dziesięć lat po tym, jak "Stranger Things" odmieniło popkulturę, serial powrócił w swoim ostatnim rozdziale. Dokument stanowi obszerną kronika zza kulis, która towarzyszy aktorom, twórcom i ekipie przy tworzeniu finałowego sezonu – i pożegnaniu się z serialem, który na zawsze odmienił ich życie.
Dorastając w Durham w Karolinie Północnej, marzyliśmy o zostaniu twórcami filmowymi – ale Hollywood wydawało się wtedy zupełnie nieosiągalne. Wszystko zmieniło się, gdy obejrzeliśmy dokument o kulisach powstawania "Władcy Pierścieni" – filmów, które pokazywały, jak naprawdę wygląda praca przy tak ogromnej produkcji. Widzieliśmy, jak zaangażowany był Peter Jackson, i pomyśleliśmy: tak, to jest prawdziwe marzenie. Wraz z upływem czasu tego typu dokumenty zza kulis praktycznie zniknęły, a my chcieliśmy to zmienić. "Ostatnia przygoda: Jak powstawało Stranger Things 5" – wspaniale uchwycona i wyreżyserowana przez Martinę Radwan – jest naszą próbą przywrócenia tego doświadczenia. Jeśli kochasz "Stranger Things" lub po prostu ciekawi cię, jak powstaje wielka hollywoodzka produkcja, ten dokument jest dla ciebie – mówią bracia Dufferowie, twórcy serialu "Stranger Things".
Jestem niesamowicie wdzięczna braciom Dufferom za to, że pozwolili mi wziąć udział w tej niezwykłej, ostatniej przygodzie – mówi Martina Radwan. Spędzenie całego roku na planie z nimi było prawdziwym przywilejem i ogromną przyjemnością. Możliwość bycia blisko, obserwowania, jak ożywiają ten ukochany serial w czasie rzeczywistym, była czystą radością. Chciałabym tylko móc cofnąć czas i udokumentować sezony 1–4. Od aktorów po ich wieloletnich współpracowników – wszyscy przyjęli mnie z niezwykłą życzliwością, dzieląc się otwarcie swoimi osobistymi i zespołowymi doświadczeniami z pracy twórczej. Bracia Dufferowie ciągle przesuwają granice i inspirują wszystkich do bycia lepszymi, również mnie. Ich proces pracy i sam serial to wszystko, co kocham w kinematografii – dodaje Martina Radwan, reżyserka dokumentu "Ostatnia przygoda: Jak powstawało Stranger Things 5".
Przeciążone serwery Netflixa
Piąty i zarazem finałowy sezon "Stranger Things" był udostępniany w Netflixie w trzech częściach: pierwsze cztery odcinki pojawiły się 27 listopada, kolejne trzy – 26 grudnia, a wielki finał nastąpił 1 stycznia 2026 roku – ostatni odcinek trwał ponad dwie godziny.
Premiery wszystkich części zaplanowano na godzinę 2:00 czasu polskiego. Listopadowa premiera pierwszego odcinka piątego sezonu "Stranger Things" sparaliżowała serwery na całym świecie. Setki tysięcy osób, które zalogowały się, aby obejrzeć uwielbiany serial, zobaczyły napis: "Coś poszło nie tak. Przepraszamy, mamy problem z realizacją twojego zgłoszenia. Na stronie głównej znajdziesz dalsze informacje". Problem na szczęście nie dotyczył Polski – i nie powtórzył się przy okazji grudniowej premiery. Niektórzy polscy fani znów zarwali noc, żeby natychmiast obejrzeć trzy nowe odcinki uwielbianego serialu. Tym razem jeszcze więcej osób niż poprzednio zdecydowało się nie spać, na co z pewnością miał wpływ wolny dzień świąteczny. W Nowy Rok nastąpiła oczywiście analogiczna sytuacja, a finałowy odcinek najbardziej kultowego serialu ostatniej dekady pobił wszelkie możliwe rekordy oglądalności.
Połączenie klimatu z rozmachem
Bracia Duffer zapowiadali w październiku, że finałowy sezon, który składa się z ośmiu odcinków, będzie połączeniem klimatu pierwszego z rozmachem czwartego. Od premiery minęło dziewięć lat – serial zadebiutował 15 lipca 2016 roku i szybko obrósł kultem, stając się jednym z najważniejszych tytułów Netflixa.
Twórcy serialu zapowiadali też, że akcja finałowego sezonu rusza z pełną prędkością.
To, co wyróżnia ten sezon, to fakt, że zaczyna się w chaosie – nasi bohaterowie przegrali na końcu czwartego sezonu. Zazwyczaj pokazujemy ich normalne życie, szkołę i codzienność, a dopiero potem wkracza element nadprzyrodzony. Tutaj historia pędzi od pierwszej minuty– mówił Ross Duffer, współtwórca serialu. Jak dodawał Matt Duffer, finał rozgrywa się w zupełnie innym Hawkins: Nie ma tu już normalności. Ruch bohaterów jest ograniczony, wszędzie są kamery i kontrola. Ich codzienne życie przestało być zwyczajne – nawet wtedy, gdy nie walczą, wciąż są w stanie zagrożenia.
"Największy i najbardziej ambitny sezon"
To będzie największy i najbardziej ambitny sezon – mówił wcześniej Ross Duffer o finałowym sezonie "Stranger Things". Jednocześnie uważamy, że jest najbardziej osobisty. Praca nad nim była bardzo intensywna i emocjonalna, zarówno dla nas, jak i dla naszych aktorów – dodawał Matt Duffer.
Przy okazji wyszło na jaw, że bracia Duffer mają w planach także dwa nowe seriale, które trafią do Netflixa: "The Boroughs" i "Something Very Bad Is Going To Happen". Zostajemy jeszcze na jakiś czas w Netflixie, który był naszym domem przez ostatnie dziesięć lat. Nie mogliśmy marzyć o lepszych partnerach do współpracy. Jeśli chcecie opowiadać oryginalne historie, tak jak my, to Netflix jest naprawdę odpowiednim miejscem – przekonywał Ross Duffer.
Zmiana kategorii wiekowej nowego sezonu
Netflix zaskoczył również fanów, zmieniając nagle kategorię wiekową piątego sezonu "Stranger Things". Wszystkie dotychczasowe odsłony kultowego przeboju miały kategorię TV-14. Tymczasem finałowy sezon uwielbianego serialu otrzymał najwyższą w USA kategorię TV-MA.
Kategoria TV-MA jest telewizyjnym odpowiednikiem kinowego NC-17 i oznacza program nieodpowiedni dla widzów poniżej 17. roku życia, zatem produkcję tylko dla dorosłych.
Tajemnicze "zniknięcie" i niepełny tytuł
Pod koniec zeszłego roku Netflix ujawnił tytuły odcinków piątego sezonu "Stranger Things". Nazwa jednego z epizodów wywołała szczególnie żywe spekulacje wśród licznych fanów kultowego przeboju.
Tytuły odcinków nadchodzącego sezonu prezentują się następująco.
- Odsiecz
- Zniknięcie (...)
- Pułapka u Turnbowów
- Czarownik
- Elektrowstrząs
- Ucieczka z Camazotz
- Most
- Ta strona
Drugi człon tytułu odcinka o "zniknięciu" został celowo zamazany – zatem można spekulować, że twórcy nie chcą zdradzać, kto z bohaterów znowu zniknie, przenosząc się na Drugą Stronę.
Co się wydarzy w finale "Stranger Things"?
Plan zdjęciowy serialu trwał cały rok – od stycznia do grudnia 2024. Goszcząc w marcu zeszłego roku programie "The Jonathan Ross Show" w ramach promocji swojego nowego filmu fantasy "Dama", Millie Bobby Brown ujawniła, że produkcja 5. sezonu "Stranger Things" zakończy się dopiero za dziewięć miesięcy, czyli na przełomie 2024 i 2025 roku – i tak faktycznie się stało.
Aktorka była też pytana o fabułę nowej serii i proszono o uchylenie rąbka tajemnicy, ale kontrakt zabrania jej udzielać jakichkolwiek informacji, choćby zdawkowych.
W finałowym sezonie "bohaterowie stają do ostatecznej walki z siłami zła, które zagrażają nie tylko ich miasteczku, ale i całemu światu. Przyjaźnie zostaną wystawione na próbę, a losy wielu osób się zmienią, gdy odkrycia, jakich dokonają, odmienią Hawkins na zawsze" – informował Netflix.
W najnowszym opisie platforma zdecydowała się zdradzić nieco więcej szczegółów: "Jesień roku 1987. Otwierające się bramy sprawiają, że całe Hawkins drży ze strachu. Nasi bohaterowie mają teraz tylko jeden cel – znaleźć i zlikwidować Vecnę. Ten jednak zniknął i nikt nie wie, gdzie jest i co planuje. Jakby tego było mało, władze obłożyły miasteczko kwarantanną i otoczyły wojskiem. Misję dodatkowo utrudnia to, że rząd chce za wszelką cenę dopaść Jedenastkę, co zmusza ją do pozostawania w ukryciu. Zbliża się rocznica zniknięcia Willa i narasta znajoma atmosfera przerażenia. W powietrzu czuć, że nadchodzi czas finałowego starcia z przeciwnikiem potężniejszym i groźniejszym, niż wszyscy poprzedni. Aby położyć kres temu koszmarowi, cała ekipa musi po raz ostatni dać z siebie wszystko".
Zamieszanie z premierą 5. sezonu
Netflix potwierdzał już wcześniej, że 5. sezon "Stranger Things" pojawi się w 2025 roku.
Pierwotnie finał historii Jedenastki i jej przyjaciół z miasteczka Hawkins miał mieć miejsce w roku 2024. Jednak już jakiś czas temu Netflix zapowiedział, że premiera przesunie się na rok 2025. Najwcześniej w wakacje, a być może dopiero jesienią.
Spekulowało się też, że analogicznie jak w przypadku sezonu 4., ostatnia odsłona cyklu trafi do nas w dwóch częściach – w przypadku 4. sezonu był to maj i lipiec 2022 roku. Teraz już jednak wiemy, że ostatni sezon będzie trzyczęściowy.
Kto wystąpi w 5. sezonie "Stranger Things"?
W 5. sezonie serialu "Stranger Things" występują Winona Ryder (Joyce Byers), David Harbour (Jim Hopper), Millie Bobby Brown (Jedenastka), Finn Wolfhard (Mike Wheeler), Gaten Matarazzo (Dustin Henderson), Caleb McLaughlin (Lucas Sinclair), Noah Schnapp (Will Byers), Sadie Sink (Max Mayfield), Natalia Dyer (Nancy Wheeler), Charlie Heaton (Jonathan Byers), Joe Keery (Steve Harrington), Maya Hawke (Robin Buckley), Priah Ferguson (Erica Sinclair), Brett Gelman (Murray), Jamie Campbell Bower (Vecna), Cara Buono (Karen Wheeler), Amybeth McNulty (Vickie), Nell Fisher (Holly Wheeler), Jake Connelly (Derek Turnbow), Alex Breaux (por. Akers) oraz Linda Hamilton (dr Kay).
"Stranger Things". To wcale nie koniec
Od 2023 roku trwają prace nad serialem animowanym, nadzorowane przez twórców oryginału, pomysłodawców braci Dufferów oraz reżysera Shawna Levy'ego.
Netflix potwierdził również, że uniwersum "Stranger Things" doczeka się spin-offów, rozwijających historie wybranych bohaterów.