Dziennik Gazeta Prawana logo

"Więzień labiryntu", czyli czysta adrenalina [ZDJĘCIA]

19 września 2014, 23:30
Pewnego razu za oceanem skromny księgowy z Georgii rzucił słupki i liczydła i zabrał się do pisania fantastyki. Jego "Więzień labiryntu" okazał się hitem.
1/6James Dashner na rynku literackim debiutował zaledwie dekadę temu, a napisał już kilkanaście książek. Z zawodu i wykształcenia finansista, od dzieciństwa namiętny czytelnik, stwierdził, że skoro inni mogą, to on też. Pisał, zbierał nominacje, pisał, kolekcjonował nagrody, pisał, inkasował czeki i pisał. Nieraz po dwie powieści rocznie. Obecnie ma na koncie pięć różnych serii dla młodzieży i czasu nie marnuje. Trylogię "Więźnia labiryntu" niby zakończył, ale zdołał jeszcze dopisać prequel. Hollywood, nie czekając nawet na premierę filmu opartego na pierwszym tomie, zadecydowało o zakupie praw do następnego, a produkcja już się zaczęła
6825058-wiezien-labiryntu.jpg
Media
2/6Więzień labiryntu
6825000-wiezien-labiryntu.jpg
Media
3/6Więzień labiryntu
6824884-wiezien-labiryntu.jpg
Media
4/6Więzień labiryntu
6825251-wiezien-labiryntu.jpg
Media
5/6Więzień labiryntu
6825029-wiezien-labiryntu.jpg
Media
6/6Więzień labiryntu
6824942-wiezien-labiryntu.jpg
Media
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj