"Kwiaty wojny" – krwawy karnawał pod cesarską flagą. ZDJĘCIA!
22 lutego 2013, 13:39
– Japończycy dopuścili się w Nankinie niewyobrażalnych zbrodni, ale świat o tym zapomniał. "Rzeź Nankinu" Iris Chang pozwala radykalnie odświeżyć pamięć – pisze Piotr Kofta przy okazji premiery głośnego filmu Zhanga Yimou z Christianem Balem w roli głównej – "Kwiaty wojny".
1/6 To, że ludzie znajdują osobliwą przyjemność w masowym zabijaniu bliźnich, nie jest w sumie żadnym odkryciem, zwłaszcza w świetle historii XX wieku, który zamienił mordercze rzemiosło w przemysł śmierci. Fantazja człowieczego gatunku właściwie nie zna w tej dziedzinie granic – to też wiemy. Pozostaje nam katalogować zbrodnie i starać się o nich nie zapomnieć.
Media
2/6Kwiaty wojny
Media
3/6Kwiaty wojny
Media
4/6Kwiaty wojny
Media
5/6Kwiaty wojny
Media/Yao
6/6Kwiaty wojny
Media
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna