Dziennik Gazeta Prawana logo

Maciej Stuhr: Zderzenie kultur inspiruje

14 sierpnia 2009, 09:06
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Zbitka dwóch kultur zawsze jest inspirująca. Niezależnie, czy jest rok 1968, czy 2008, wojna, czy kręcenie filmu" - powiedział DZIENNIKOWI Maciej Stuhr. Aktor wcielił się w jedną z głównych ról wchodzącej na polskie ekrany 14 sierpnia komedii "Operacja Dunaj".

Myślę, że tak. Dobrze, że ten film powstał głównie z inicjatywy polskich scenarzystów i reżysera. Gdyby „Operację” zrobili Czesi, musielibyśmy się wstydzić. A tak mogliśmy sobie pozwolić na odrobinę humoru, opowiadając o tamtych smutnych czasach.


Już na pierwszym spotkaniu powiedzieliśmy sobie, że po pierwsze nie będziemy się rozliczać, a po drugie nie chcemy się usprawiedliwiać. Zamierzaliśmy zrobić coś pomiędzy. Opowiedzieć ciekawą historię, która się zdarzyła w bardzo nieciekawych dla Polaków czasach – kiedy polscy chłopcy zostali wsadzeni do czołgów i najechali bratnią ziemię. Ale znaleźli się też w dość komicznej sytuacji i o tym opowiadamy.


On chyba najbardziej powinien się wstydzić. Są momenty, kiedy mój bohater dostrzega, że to, w czym uczestniczy, jest pomyłką. Ale z drugiej strony tak kocha Czechy i Czechów, że jest mu tam po prostu bardzo dobrze. Mimo że przyjechał z karabinem.

.
Nie, bo wtedy jeszcze takie postawy należały do rzadkości. Przygotowując się do filmu, czytaliśmy różne dokumenty z tamtych czasów. Okazało się, że kiedy Polacy wyjeżdżali do Czechosłowacji, na granicy stały kobiety z obrazami Matki Boskiej oraz gromnicami i błogosławiły chłopców, którzy jechali na wojnę.


W tamtym czasie świadomość opozycyjna dopiero się rodziła. Rok 1968 był przełomowy. Być może inwazja na Czechosłowację, wydarzenia marcowe, zaprocentowały protestami w grudniu 1970 roku, a potem zrywami lat 1980 – 1981 i Okrągłym Stołem. Ale wtedy działalność opozycyjna była znikoma, zwłaszcza w armii.


Dla każdej z postaci co innego. Młody Janek patrzy na to z zadziwieniem. Jego starszy kolega jest rozkochany w czeskiej kulturze. Inny w Czechosłowacji czuje się obco i nic nie rozumie. Zbitka dwóch kultur zawsze jest inspirująca. Niezależnie, czy jest rok 1968, czy 2008, wojna, czy kręcenie filmu.

p


Zdarzały się. Wtedy oczywiście oddawaliśmy inicjatywę naszym sąsiadom pod wspaniałym przywództwem Jirziego Menzla, który zgodził się czuwać nad kształtem filmem.


Teatr Warlikowskiego jest nietypowy, bo tam gwiazda goni gwiazdę. Jak czuć się gwiazdą przy Andrzeju Chyrze? Krzysztofowi udało się wśród tak zwanych nazwisk obudzić zespołowego ducha. Na tym chyba polega siła jego teatru. Choć każdy ma z aktorów na koncie dokonania filmowe czy teatralne, potrafi rezygnować z ambicji na rzecz dobra spektaklu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj