Życie jako śmiertelna choroba

| Aktualizacja:

Australijski dramat zamierzony na słodko-gorzką przypowieść o triumfie uroku życia nad lękiem przed śmiercią jest niczym więcej jak tylko kiczowatą podróbką stylu Kieślowskiego. „Z drugiej strony” oferuje mądrości o kondycji ludzkiej rodem z pisma dla pań.

wróć do artykułu