Dziennik Gazeta Prawana logo

Cyril Tuschi: Chodorkowskiego możemy traktować go jako ofiarę putinowskiego reżimu

18 października 2011, 10:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Cyril Tuschi
Cyril Tuschi/Media
Opisałem Rosję rodem z Dostojewskiego – mówi Cyril Tuschi, reżyser dokumentu o Michaile Chodorkowskim.

Łatwo zrozumieć, dlaczego zdecydowałeś się na realizację dokumentu o Chodorkowskim. Życie oligarchy wydaje się gotowym materiałem na scenariusz filmowy.

Cyril Tuschi: Dla mnie liczyło się przede wszystkim to, że Chodorkowski jest niezwykle złożoną postacią. W jego biografii nie ma nic przeciętnego. Wszystko opiera się na efektownych skrajnościach. Do tego dochodzi jeszcze pojedynek z Putinem. Gdy zajmowałem się tym fragmentem jego życia, czułem się, jakbym kręcił hollywoodzki blockbuster o walce superbohaterów.

Ja w Chodorkowskim dostrzegam raczej nawróconego grzesznika, który postanowił rzucić wyzwanie władzy. Pod tym względem twój bohater przypomina mi wręcz postacie z klasycznych powieści Dostojewskiego.

Podczas pracy nad filmem rzeczywiście miałem wrażenie, że obserwuję rzeczywistość rodem z "Gracza”". Myślę, że Rosjanie w ogóle uwielbiają hazard. To fascynujące, bo mogłoby się wydawać, że Chodorkowski jest pod tym względem inny, bardziej racjonalny. Okazuje się jednak, że również on był gotów poświęcić cały swój dotychczasowy dorobek i postawić wszystko na jedną kartę w konfrontacji z rządzącymi politykami.

Co sprawiło, że poniósł klęskę?

Nie istnieje konkretna przyczyna. Możemy tylko gdybać. Chodorkowski na pewno jest inteligentnym człowiekiem i wielkim wizjonerem. W działalności biznesowej był przyzwyczajony do tego, że jeśli system mu nie odpowiada, to robi wszystko, by wdrożyć swoje pomysły i go naprawić. Wierzył, że da radę zmienić Rosję tak samo, jak udało mu się zmodernizować Jukos. Ale przeliczył się.

Z twojego filmu wyłania się niejednoznaczny obraz Chodorkowskiego. Tymczasem wielu zachodnich aktywistów wciąż traktuje go jako nieskazitelny symbol oporu przeciw autorytarnej rosyjskiej władzy.

Ludzie tego typu niewiele wiedzą o Rosji i posługują się myślowymi kliszami. Chodorkowski jest przystojny, ma klasę i zachowuje się jak zachodnioeuropejski dżentelmen, więc wzbudza zaufanie. Tego typu oceny bywają z reguły bardzo zwodnicze. W analizie postaci Chodorkowskiego nie możemy jednak zapominać o jednym. Mimo błędów, które popełnił, naprawdę możemy traktować go jako ofiarę putinowskiego reżimu.

Czy twoja prywatna fascynacja postacią Chodorkowskiego wiązała się w jakiś sposób z charakteryzującymi cię rosyjskimi korzeniami?

Nigdy nie mówiłem po rosyjsku i gdy podejmowałem decyzję o realizacji "Chodorkowskiego", przeszłość mojej rodziny nie odgrywała w tym specjalnej roli. Niemniej jednak muszę przyznać, że podczas kręcenia filmu spędziłem mnóstwo czasu na zbieraniu informacji o swoich przodkach. Dowiedziałem się na przykład, że moi dziadkowie byli właścicielami prężnie działającej fabryki w jednym z rosyjskich miast, ale musieli opuścić kraj w okresie rewolucji październikowej. Uzyskanie tej wiedzy stanowiło dla mnie jedyny w swoim rodzaju powrót do przeszłości. Dziś myślę, że gdyby nie moje związki z Rosją i powodowana nimi ciekawość, być może w którymś momencie bym się poddał i w ogóle nie ukończył projektu.

Twój upór zyskuje przewrotny komentarz w finale filmu. Były minister spraw zagranicznych Niemiec Joschka Fischer traktuje cię dość protekcjonalnie i nazywa "niepoprawnym idealistą". Z perspektywy czasu myślisz, że miał rację?

Na pewno przed rozpoczęciem pracy nad filmem byłem znacznie bardziej naiwny niż dziś. W trakcie realizacji "Chodorkowskiego" na każdym kroku spotykałem się z cynizmem, hipokryzją i korupcją. Mogę powiedzieć, że musiałem wkroczyć w autentyczny mrok. Nie żałuję tego, bo przecież prawdziwe życie tak właśnie wygląda. Mimo wszystko wciąż uważam, że nie należy tego bezrefleksyjnie akceptować. Kino stanowi dla mnie idealną płaszczyznę sprzeciwu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj