"A Good Day to Die Hard", ponownie z Bruce'em Willisem w roli głównej, opowie o tym jak nowojorski gliniarz znajdzie się w Moskwie i pozna swojego syna, Jacka. Ten okaże się być również twardym facetem, co ojciec.

John Moore zdradził, że nakręcenie ambitnej scen pościgów samochodowych zajęło im 78 dni. Reżyser zapewnia też, że w filmie nie zabraknie humoru, acz ma być nieco bardziej wyrafinowany – na tandetne żarty nie ma co liczyć. – Będzie kilka świetnych gagów i typowych dla McClane'a powiedzonek – wyjaśnia. – Ale nie będzie idiotą jeżdżącym po Moskwie i żartującym, że Ameryka wygrała zimną wojnę.


Projekt powstaje dla wytwórni 20th Century Fox. Premiera planowana jest na 14 lutego 2013 roku.