W 2004 roku w położonym na południowym wybrzeżu Australii mieście Warrnambool zawrzało, gdy dziennikarka Julie McNamara opublikowała w lokalnej gazecie "Standard" swój nowy artykuł. Opatrzony odpowiednio krzykliwym nagłówkiem oraz sugestywnym zdjęciem dziesiątek zwierząt, tekst opisywał zatrważającą sytuację na pobliskiej Middle Island, gdzie znajdował się rezerwat dla pingwinów małych, najmniejszych przedstawicieli tego gatunku na świecie. Gdy nadszedł odpływ, umożliwiając łatwiejszy dostęp do wyspy z lądu, na Middle Island zaczęły przeprawiać się tabuny lisów, uszczuplając stopniowo istniejącą tam populację pingwinów. Liczba naturalnych mieszkańców wyspowego rezerwatu spadła o połowę.

Na wieść o tych niepokojących statystykach, lokalny farmer Allan "Swampy" Marsh stwierdził, że najlepszym sposobem na pozbycie się napastników będzie skorzystanie z umiejętności owczarków maremma, psów pasterskich typowych dla popularnych w regionie hodowli kurczaków. Sam prowadził hodowlę, więc wiedział, jak psy traktują swoje obowiązki związane z obroną terytorium i był pewny, że sobie poradzą. Problem polegał na tym, że zabieranie psów na Middle Island było prawnie zabronione, obawiano się bowiem, że wyrządzą pingwinom krzywdę. Będąc człowiekiem czynu, Marsh zabrał się za urabianie urzędników, co nie było łatwe i trwało trochę czasu, ale ostatecznie mu się to udało.

W chwili, gdy psy "Swampy'ego" zaczęły stróżować na wyspie, populacja pingwinów sięgała rekordowo niskiej liczby sześciu sztuk. Owczarki maremma w ostatniej chwili wkroczyły do akcji. Dziesięć lat później populacja pingwinów wynosiła już ponad dwieście osobników, a psy wciąż są wysyłane każdej jesieni na misje na Middle Island, by nie doprowadzić do powtórnej lisiej inwazji. Co więcej, taki sposób chronienia rezerwatów z pingwinami przyjął się w różnych miejscach na całym świecie.

Historia ta zainspirowała twórców filmu "Szajbus i pingwiny". Tak powstała opowieść o sympatycznym, choć kompletnie nieobliczalnym czworonogu, który ocalił przed zagładą stado pingwinów. W polskich kinach będzie można ją oglądać od 8 lipca. W jednej z głównych ról popularny amerykański aktor dubbingowy Alan Tudyk ("Ralf Demolka", "Kraina lodu", "Wielka szóstka").