Nie znaczy to, że Sly nie walczy tu o przetrwanie, zmaga się bowiem ze śmiertelną chorobą. Równocześnie pomaga Adonisowi Creedowi, synowi nieżyjącego przyjaciela Apollo, przygotować się do wejścia w poważny świat boksu. Mamy tutaj jakby odwrócony amerykański mit. Czarnoskóry chłopak z bogatej rodziny porzuca dobrze płatną pracę, by walczyć na ringu. Nie jest niegrzeczny jak Mike Tyson, ani butny jak Muhammad Ali. Musi się za to zmagać z mitem swojego ojca, doskonałego boksera.

Dobrze poradził sobie z rolą znany z "Fantastycznej Czwórki" Michael B. Jordan, ale to Stallone zasługuje na szczególną uwagę. Za swoją dojrzałą, poruszającą rolę zasłużenie dostał Złoty Glob i nominację do Oscara. Dodatkowy punkt za wyjątkowo widowiskowe sceny walki. Fani serii "Rocky" znajdą tu wiele odniesień do poprzednich filmów cyklu.

Creed: Narodziny legendy | reżyseria: Ryan Coogler | dystrybucja: Galapagos