Film zatytułowany będzie "The Passanger", a jego reżyserem zostanie Eric Schmid, który stwierdził, że nie miał wątpliwości, kto powinien zagrać Iggy'ego Popa. Schmid zamierza przedstawić losy Popa w najbardziej gorącym dla niego okresie, czyli na przełomie lat 60. i 70. Iggy Pop stał wtedy na czele słynnej formacji The Stooges.

Obraz wejdzie w fazę produkcji w 2008 roku, co oznacza, że na ekranach kin zjawi się najprawdopodobniej za dwa lata. Jak twierdzi reżyser, Pop oficjalnie zaakceptował scenariusz "The Passangera".