W mediach pojawiły się spekulacje, że Festiwal jednak pozostanie w Łodzi. W środę jednak Żydowicz oświadczył, że z powodu "wykreślenia przez Radę Miasta Łodzi wieloletniego planu inwestycyjnego zadania pod nazwą "Budowa Centrum Festiwalowo-Kongresowego Camerimage Łódź Center" podjąłem wiążącą decyzję o zaprzestaniu organizowania Festiwalu w Łodzi".

"Nikt nie może zmusić mnie i moich współpracowników do realizacji Festiwalu wbrew naszej woli. Blokowanie budowy Camerimage Łódź Center jest równoznaczne z odejściem Festiwalu z Łodzi do innego miasta w Polsce lub za granicą" - podkreślił Żydowicz w komunikacie.

"Nie będziemy niczyimi zakładnikami, a w szczególności zakładnikami polityków. Działania kulturalne muszą pozostać niezależne, bo w tym tkwi istota ich wartości. Proszę łódzkie media, radnych i polityków o nieuprawianie propagandy sukcesu. Łódź poprzez decyzję Rady Miasta w sprawie CLC straciła Festiwal" - napisał szef Camerimage.

Decyzja Żydowicza ma związek z nieprzyjęciem przez radę miejską - głosami radnych SLD i PO - programu budowy za 500 mln zł Centrum Festiwalowo-Kongresowego Camerimage Łódź Center, zaprojektowanego przez światowej sławy architekta Franka Gehry'ego. Radni uzależnili przystąpienie do realizacji programu od uprzedniego uzyskania jego dofinansowania "na poziomie 250 mln zł" z funduszy innych niż budżet miasta, w tym unijnych.

Na początku lutego w rozmowie z PAP szef Plus Camerimage przyznał, że wypowiedzenie miastu umowy na organizację festiwalu jest jednoznaczne z jego "wyprowadzeniem z Łodzi". Mówił wówczas, że prowadzi rozmowy z władzami kilku miast na temat organizacji festiwalu na ich terenie, ale nie chciał ujawnić ich lokalizacji.


Wiadomo, że Festiwal chciałby przejąć Kraków, którego władze nawiązały już w tej sprawie kontakty z organizatorami imprezy. "Kraków chciałby mieć taki festiwal u siebie. To sprawdzona marka, ciesząca się dużym zainteresowaniem na świecie" - mówiła kilka dni temu PAP rzecznik prezydenta Krakowa Renata Lisowska. Dodała, że miasto wyznaczyło osobę odpowiedzialną za prowadzenie tego projektu, a pierwsze rozmowy już się odbyły. "Na razie nie ma jeszcze żadnych konkretów" - zaznaczyła.

Według przedstawicieli władz miasta, Łódź wywiązuje się ze wszystkich zobowiązań wobec Fundacji Tumult, a w tym roku przekazano na organizację Festiwalu 1,5 mln złotych. Przedstawiciele magistratu przypominali, że osobna umowa dotyczy budowy Centrum Festiwalowo-Kongresowego. Zawarto ją w sierpniu ub. roku między miastem a Fundacją Tumult. W umowie jest zapis, że Fundacja Tumult zobowiązała się do organizacji Festiwalu przez 19 lat, pod warunkiem, iż miasto w ciągu trzech lat od podpisania umowy rozpocznie budowę centrum.

W przyszłym tygodniu zaplanowane jest spotkanie Żydowicza z pełniącym funkcję prezydenta Łodzi Tomaszem Sadzyńskim.