"Autor widmo" Polańskiego zachwycił Berlin
- Złoty Niedźwiedź dla Polańskiego?
- Polański nie złamie zakazu dla Berlina
- Polański powalczy o Złotego Niedźwiedzia
- Berlinale - festiwal najbardziej niezależny
- 6 najważniejszych premier 60. Berlinale
- Współczesny film noir z "Chinatown" w tle
- Berlinale pod znakiem opowieści rodzinnych
- Złoty Niedźwiedź 2010 wielką niewiadomą
- Oto prawdziwi autorzy widma
- Polański dostał Srebrnego Niedźwiedzia
- Kino azjatyckie rozczarowało Berlinale
- Widmo autora
- Gwiazda Polańskiego nie wierzy politykom
- Ona jest najlepsza w filmie Polańskiego
- Ruszyła walka o 60. Złotego Niedźwiedzia
- Kontrowersyjne wybory jury Berlinale 2010
- "Autor Widmo"
- Twórca "Autora widmo" odsłania oblicze
- Włosi zachwyceni Polańskim
- 4 grudnia rozdanie Europejskich Nagród Filmowych. Polański faworytem
- "Autor widmo" zwycięzcą Europejskich Nagród Filmowych
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 9°C max. 30°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W kręgu szaleństwa
Niestety, druga premiera giganta kina na Berlinale nie była już tak udana. Film Martina Scorsese "Wyspa tajemnic" to również ekranizacja uznanego autora kryminałów Denisa Lehane’a. Książka, która wyszła po polsku pod tytułem "Wyspa skazańców", to bodaj najbardziej skomplikowana, niejednoznaczna i niedopracowana fabuła w dorobku tego pisarza. Akcja rozgrywa się w latach 50. w położonym na wyspie zakładzie karnym dla więźniów chorych psychicznie.
Do eksperymentalnego więzienia prowadzonego przez doktora Cawleya (Ben Kingsley) przybywa dwóch policjantów – Teddy Daniels (Leonardo DiCaprio) i Chuck Aule (Mark Ruffalo) – mających wyjaśnić okoliczności ucieczki groźnej morderczyni. Dla tego pierwszego śledztwo to tylko pretekst. Chce odwiedzić wyspę, by dokończyć dwie prywatne sprawy: to właśnie w zakładzie doktora Cawleya urywa się ślad po psychopatycznym podpalaczu, który spowodował śmierć żony policjanta. Po drugie w swojej karierze Teddy natknął się na sprawę, która sugerował, że w zakładzie prowadzi się na więźniach nielegalne eksperymenty neurologiczne. Jednak wkrótce po przybyciu na wyspę jego samego zaczynają nawiedzać coraz bardziej natrętne koszmary z czasów II wojny światowej, kiedy wraz z jednostka aliantów brał udział w wyzwoleniu obozu w Dachau.
Groza jest tu budowana stylowo, w nawiązaniu do dawnego kina, na którym Scorsese zna się jak mało kto: na wyspie szaleje złowroga nawałnica, więźniowie
trzymani są w jakichś tajemniczych kazamatach itd. Problem polega na tym, że reżyser przestylizował wizje głównego bohatera, źle zgrał je z planem realnym. Wyobrażane w koszmarach
Teddy’ego stosy ciał w obozie koncentracyjnym są estetycznymi, wykoncypowanymi i pozbawionymi jakichkolwiek emocji obrazami. Powracająca w snach nieuchwytna postać żony (Michelle
Williams) to jakiś upiorny wypadek przy pracy tego świetnego reżysera. Potknięcie w tak istotnym dla klimatu i fabuły elemencie właściwie zniszczyło "Wyspę tajemnic".
Zamiast zbudować napięcie między jawą a snem, wprowadzić widza w nastrój niepewności, spłaszczyło film.
Przed nami jeszcze cały tydzień konkursowych projekcji na Berlinale. Komu jury pod przewodnictwem Wernera Herzoga przyzna Złotego Niedźwiedzia, dowiemy się w najbliższą sobotę.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!