Romans zbyt średniowieczny
Wchodząca na nasze ekrany z dwuletnim opóźnieniem najdroższa produkcja europejska ostatnich czasów "Templariusze. Miłość i krew" jest imponująco wystawna, ale płaska fabularnie i zwyczajnie nudna... Od 25 grudnia w polskich kinach.
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Templariusze. miłość i krew"
(aka "Arn – Tempelriddaren")
Dania/Finlandia/Niemcy/Norwegia, Szwecja/Wielka Brytania 2007; reżyseria: Peter Flinth; obsada: obsada: Joakim Natterqvist, Stellan Skarsgard, Sofia Helin; dystrybucja: Kino Świat; czas: 139 min;
Premiera: 25 grudnia; Ocena 3/6
Magdalena Michalska o filmie:
Zrobiony z epickim rozmachem film ma bowiem fabułę tak błahą i niewciągającą, że nawet największy budżet nie uratowałby jej przed porażką. Oto wychowany w zakonie, świetnie
wykształcony i biegle władający mieczem Arn Magnusson powraca w rodzinne strony. Na miejscu zastaje skłócone książęce rody walczące o władzę. Jego obecność jeszcze bardziej komplikuje
napięte stosunki miedzy skandynawskimi klanami – pokonując w pojedynku ulubionego rycerza króla, naraża swoją rodzinę na niebezpieczeństwo, a uwodząc piękną dziewczynę obiecaną
innemu mężczyźnie, skazuje ją na lata zamknięcia klasztorze, a sam zostaje wygnany. W filmie Petera Flintha śledzimy 20 lat z życia Arna wysłanego do Jerozolimy, by w szeregach zakonu
templariuszy bronił świętego miasta przed armią Saladyna i losy jego ukochanej, znoszącej upokorzenia z rąk nadgorliwie wymierzającej kary zakonnic. Film miał wszelkie dane, by odnieść
sukces. Powstał na podstawie bestsellerowego cyklu powieści Jana Guillou, którego proza była już z powodzeniem przenoszona na ekran (sześć lat temu Mikael Hafstroem dostał nominację do
Oscara za ekranizację jego „Zła”). Poruszał się też w kręgu tematów łatwo wabiących do kin widzów: tajemnicy zakonu templariuszy i niemożliwej miłości. Nie
wykorzystał jednak potencjału tych tematów.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!