Kryzys kina się nie ima. Nie w Ameryce
Kiedy biznes na całym świecie zaciska pasa, Hollywood liczy zyski. Jak podczas każdego kryzysu ludzie garną się do rozrywki i ciężko zarobione pieniądze szybko wydają - w tym wypadku na kino. Specjaliści szacują, że tegoroczne wpływy amerykańskiej kinematografii mogą przekroczyć 10 miliardów dolarów!
- Nowy film Camerona staranował konkurencję
- "Avatar" nie będzie niezjadliwym gniotem
- Hit Gwiazdki będzie hitem wszech czasów?
- "Avatar" pokonał Sherlocka Holmesa
- Artystycznego Nobla przyznano malarzowi
- Lady GaGa nową królową muzyki popularnej?
- Guru reklamy ukradł swój pierwszy slogan
- Na kulturę Polakom nie szkoda pieniędzy
- Sherlock Holmes - bohater każdych czasów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Hollywood zaczęło ostro i pierwszy miliard przychodu zanotowało już w styczniu. A największe smakołyki tego roku cały czas przed nami - "Avatar" oraz "Sherlock Holmes" wejdą do kin po 20 grudnia.
Szanse na przekroczenie magicznej bariery 10 miliardów jest prawdopodobne - do tej pory przychód wyniósł 9,67 miliarów. Dla "Avatara" i "Sherlocka Holmesa" zarobienie "nędznych" 330 milionów nie powinno być wielkim osiągnięciem. Sam film Camerona ma przez pierwszy tydzień przynieść ponad 200 milionów zysku.
Największe cegiełki do gmachu pokaźnego zysku dorzuciły kolejno: "Transformers: Zemsta upadłych" z zyskiem 402 milionów w samym tylko USA; "Harry Potter i książę półkrwi" z 301 milionów przychodu. Wielkim zaskoczeniem okazał się mikrobudżetowy (15 tysięcy dolarów) film "Paranormal Activity", który dzięki udanemu, szeptanemu marketingowi w internecie zarobił 107 milionów. Solidny zysk...










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!