Dziennik.plFilm

Środa, 16 maja 2012

Imieniny: Andrzeja, Jędrzeja, Adama

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 12°C

Trójwymiarowy Dickens na miarę XXI wieku

2009-11-23 | Ostatnia aktualizacja: 20:46 | Komentarze: 0 | skomentuj
Kadr z animacji 3D "Opowieść wigilijna", reż. Robert Zemeckis. Premiera w polskich kinach - 20 listopada 2009

Kadr z animacji 3D "Opowieść wigilijna", reż. Robert Zemeckis. Premiera w polskich kinach - 20 listopada 2009 / Inne

"Opowieść wigilijna" Roberta Zemeckisa zrealizowana w technice przetwarzającej ruchy aktorów na animację, to film przełomowy. Technologiczny popis podporządkowany zachowaniu magii XIX-wiecznej powieści. Urok wyczarowanej przez Karola Dickensa historii, podrasowanej nowinkami techniki filmowej, został zachowany.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Opowieść wigilijna"
reż. Robert Zemeckis
dystrybucja Forum Film
w kinach od 20 listopada



Biorąc się za Dickensowską "Opowieść wigilijną" Robert Zemeckis ryzykował wiele. Tę historię zna przecież każdy. Nawet ci, którzy jej nie czytali, musieli oglądać którąś z niezliczonych adaptacji, które od lat są obowiązkowym punktem programu telewizyjnego w okolicach Bożego Narodzenia. A jednak udało się Zemeckisowi zachować dickensowskiego ducha, dochować wierności literze opowiadania, a zarazem przełożyć je na język współczesnego kina.



Baśń, która jest horrorem

Zemeckis z jednej strony poszedł pod prąd tradycyjnemu roztapianiu "Opowieści wigilijnej" w bożonarodzeniowej, familijnej ckliwości, z drugiej zaś postawił na maksymalne zbliżenie do jego emocjonalnej czystości i przejrzystości.

Wszystko jest jak u Dickensa. Scrooge jest archetypem zgorzkniałego, cynicznego sknery, a nadchodzące święta zamiast przynosić radość, oznaczają dla niego wyłącznie nieuzasadnioną przerwę w funkcjonowaniu lichwiarskiego biznesu. I zaczynają go nawiedzać zjawy. Najpierw duch jego zmarłego wspólnika Marleya, któremu poskąpił nawet dwóch pensowych monet wkładanych do trumny, a potem duchy przeszłych, teraźniejszych i przyszłych świąt Bożego Narodzenia.

Tyle że cała historia bardziej zanurzona jest w tradycji angielskiej opowieści grozy niż w tradycyjnej obrazowej formie poczciwej wigilijnej powiastki z morałem. Na ekranie rozgrywa się coś w stylu fantastycznie kolorowego horroru. Owszem, dość ostrożnego, nieprzekraczającego progu dziecięcej wrażliwości, ale zarazem jednak wyraźnie łamiącego baśniową stereotypowość.



Czar trójwymiarowego świata

Zemeckis prowadzi narrację klasycznie, drogą prostą i gładką, pieczołowicie zbierając po drodze Dickensowskie przesłania o wyższości ducha nad materią, człowieczeństwa nad pustą egzystencją, miłości nad bezdusznością. Nie ma co ukrywać, Zemeckis mógł nadać swojej wizji wizualny przepych tylko i wyłącznie dzięki technice. Jego kino od lat nie może się obejść bez efektów specjalnych, a ostatnio Zemeckis stał się specjalistą od trójwymiarowych animacji z prawdziwymi aktorami realizowanych przy pomocy technologii performance capture.

"Niebywały postęp technologii wyzwolił mnie jako filmowca i dodatkowo pobudził moją wyobraźnię. Technologia musi jednak służyć opowiadanej historii, nigdy nie powinno być odwrotnie" - mówi Zemeckis. I po raz pierwszy tę deklarację rzeczywiście wypełnia.

W poprzednich filmach zrobionych tą techniką - "Ekspresie polarnym" i "Beowulfie", scenariusz podporządkowany był wymogom trójwymiarowego widowiska. W "Opowieści wigilijnej" jest inaczej. Od pierwszej sceny, gdy z XIX-wiecznej londyńskiej ulicy zaglądamy przez szybę do wnętrza biura Scrooge’a, ma się wrażenie obcowania z autentyczną filmową magią, a nie tylko jej mglistą obietnicą.

Wojtek Kałużyński
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najnowsze wideo

    Najczęściej komentowane

    «