Scenarzysta i reżyser filmu Adam McKay (zdobywca Oscarów za „Big Short”) był zdania, że historia Cheneya to przede wszystkim pretekst do podzielenia się refleksjami o uniwersalnych mechanizmach władzy. – Jestem przekonany, że kino, jak dotąd, niewiele opowiedziało na temat epoki, w której chwyty rodem z reklamy, marketing polityczny, manipulacja i dezinformacja zaczęły odgrywać kluczową rolę w naszej polityce. Dick Cheney był w centrum tych przemian – wyjaśniał swe intencje.

Niektórzy porównują ironiczny humor i często satyryczny ton, jakim posługuje się McKay, do dawnych dokonań Roberta Altmana. Podobnie jak w przypadku „Big Short”, elementy komediowe i dramatyczne w „Vice” przenikają się i niejako uzupełniają. Producentka Dede Gardner („Moonlight”, „Selma”) mówiła: – Moim zdaniem to bardziej film epicki niż biograficzny. W syntetycznym skrócie ujmuje czterdzieści lat amerykańskiej historii, tłumaczy, jak znaleźliśmy się w tym punkcie, w którym jesteśmy dzisiaj, mówi o zmianie mentalności i obyczajów.

Reżyser przyznał, że pisał scenariusz z myślą o obsadzeniu w głównej roli Christiana Bale'a („Mroczy Rycerz”, „American Hustle”, „Big Short”). – Nie wiem, cobym zrobił, gdyby nie zgodził się zagrać, albo z jakiegoś względu nie mógł. Bardzo możliwe, że film by nie powstał – wyznał.

„Vice” – historia człowieka, który konsekwentnie przeszedł drogę od poruszającego się zręcznie po waszyngtońskich korytarzach biurokraty do realnej władzy. Wiceprezydent USA za prezydentury George’a W. Busha był jednym z najpotężniejszych ludzi tamtego czasu i zmieniał swój kraj i świat tak skutecznie, że efekty jego działalności obserwujemy do dzisiaj. „Vice” to wielka aktorska metamorfoza Christiana Bale'a w roli Dicka Cheneya oraz fantastyczne role Sama Rockwella jako George'a W. Busha i Amy Adams jako Lynne Cheney.

„Vice” w kinach od 11 stycznia. Oto polski zwiastun.