"Cisza"

Reklama

Intryga kryminalna zawiązuje się identycznie jak w amerykańskiej "Mare z Easttown" i polskiej "Odwilży": na brzegu rzeki zostaje znalezione ciało młodej kobiety. Łowcy plagiatów, tak dziś nadgorliwi, nie mają tu jednak czego szukać - to wszystko przypadek, uzmysławiający co najwyżej ograniczenia schematów gatunkowych. Ale można też w tym dostrzec pewną symbolikę: seriale kręcone obecnie w dawnym bloku sowieckim nie różnią się specjalnie od produkcji zachodnich.

To wrażenie wzmagają jeszcze adekwatna warstwa wizualna i trafiona obsada. Zdjęcia podsycają nastrój tajemnicy wokół wydarzeń rozgrywanych w Chorwacji i Ukrainie, gdzie para doświadczonych detektywów (Darko Milas i Sandra Lončarić) wspólnie z natrętnym dziennikarzem (Goran Bogdan) i majętną filantropką (Ksenia Miszyna) odkrywa międzynarodową siatkę przestępców handlujących nieletnimi dziewczynami.

Bezbłędnie zagrane postaci w pierwszych odcinkach mogą się jeszcze zdawać dość powierzchowne, ale z czasem każda z nich zyskuje ciekawe tło i bagaż doświadczeń wyjaśniających ich motywacje i zachowania. "Cisza" jak rzadko który serial naprawdę zyskuje z odcinka na odcinek i dzięki tak a nie inaczej poprowadzonej kulminacji pierwszego sezonu łatwo wybaczyć wcześniejsze naciągane zwroty akcji czy dość siermiężne dialogi.

Reklama

Paradoksalnie napięcie potęgują też piękne panoramy Kijowa sprzed raptem kilkunastu miesięcy. Oglądamy wszak obrazy żywe i świeże, a dziś takiego miasta już nie ma - co przydaje serialowym scenom uczucia ponurego surrealizmu.

"Cisza" oparta jest na reportażach Drago Hedla, który przed dekadą, jako dziennikarz śledczy, ujawnił aferę korupcyjną rozciągającą się od Osijeku po Kijów, a dotyczącą prostytucji dziecięcej i handlu żywym towarem. W proceder zamieszani byli chorwaccy i ukraińscy biznesmeni i politycy najwyższego szczebla. Mimo to - czy raczej: właśnie dlatego - sprawę zamieciono pod dywan, zaś umoczona wierchuszka po dziś dzień cieszy się luksusami i przywilejami na wolności.

Na jesień zaplanowano zdjęcia do drugiego sezonu "Ciszy", w którym akcja miałaby się przenieść do Belgradu. Jednak po inwazji Putina na Ukrainę nie wiadomo, czy ukraińscy aktorzy i koproducenci powrócą na plan.

Gdzie zobaczyć: HBO Max