Dziennik Gazeta Prawana logo

"Powrót Bena". Narkomania, choroba białych ludzi [RECENZJA]

10 stycznia 2019, 09:40
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Julia Roberts i Lucas Hedges
Julia Roberts i Lucas Hedges/BEST FILM
Narkotyki zabijają więcej Amerykanów niż wypadki drogowe. Wśród uzależnionych rośnie liczba białych dzieciaków z dobrych domów. Jak Nic, bohater "Mojego pięknego syna", albo tytułowy Ben z filmu Petera Hedgesa.

Jest wigilijny poranek. Rodzina jak z obrazka wraca w sielankowym nastroju z próby jasełek. W agencji stockowej podpisaliby ich zdjęcie jako "Szczęśliwa klasa średnia". Teraz mogą już tylko oczekiwać na przybycie Mikołaja. Ale to nie on okazuje się niespodziewanym gościem.

Idyllę burzy nastoletni syn pani domu, który w tym momencie powinien przebywać w klinice odwykowej. Radość, wściekłość, konsternacja. Różni członkowie familii różnie reagują na wizytę Bena. Przemyślana ekspozycja od razu ustawia nam relacje między bohaterami. Już po chwili wiemy, że matka kocha bezwarunkowo i pójdzie za synem w ogień, ojczym mu nie ufa, a część rodzeństwa się go boi. Niekomfortowe napięcie szybko eskaluje, niczym w niedocenianej "Rachel wychodzi za mąż" Jonathana Demme'a, gdzie narkomanka grana przez Anne Hathaway wracała w pielesze na ślub siostry.

12005257-courtney-b.jpg
Courtney B. Vance, Lucas Hedges i Julia Roberts

Inne nieodzowne skojarzenie to "Manchester by the Sea". Nie tylko dlatego, że Bena gra Lucas Hedges, który wypłynął właśnie rolą u Kennetha Lonergana. Oba filmy łączy również motyw rodziny w rozsypce wskutek jednego nieszczęśliwego zdarzenia, a także dojmująca atmosfera desperacji i niemocy. Choć "Powrót Bena" jest wyreżyserowany bardziej "po bożemu", bez wyrazistego rysu autorskiego. Co skądinąd symptomatyczne dla patchworków gatunkowych, jak w tym przypadku, gdzie dostajemy (znakomity) dramat, (nieco zbyt naiwny) thriller i (słuszne) kino interwencyjne w jednym.

Patchworkowa jest także filmowa rodzina. Patchworkowa i dwurasowa. Ona biała, on czarny, para ich wspólnych dzieci i dwoje starszych dzieci z jej pierwszego małżeństwa. Dynamika między Julią Roberts w szczytowej formie (ależ ona pięknie się starzeje, tak aktorsko, jak i pod względem, nomen omen, nieprzedawkowania botoksu) a resztą obsady jest bezbłędna. Miło też zobaczyć Courtneya B. Vance'a w roli rzadko przypadającej Afroamerykanom. A jeszcze bardziej cieszy odwrócenie krzywdzącego stereotypu - wreszcie film, gdzie czarny mężczyzna występuje jako stateczny żywiciel rodziny, zaś w skórę narkomana i kryminalisty wskakuje biały nastolatek.

Niektórzy będą się tu zapewne dopatrywać "poprawności politycznej", natomiast prawda jest taka, że choć wielka mistyfikacja Nixona wciąż zbiera swoje żniwo i w masowej wyobraźni nadużywanie heroiny nadal funkcjonuje jako problem głównie czarnych gett, to co najmniej od dekady dotyczy on wszystkich grup demograficznych, a zwłaszcza młodych osób białych, z których wiele wpada w nałóg - tak jak Ben - po zażyciu silnych leków przeciwbólowych, zawierających substancje opioidowe.

"(...) Córki pastorów, synowie gliniarzy i lekarzy, dzieci przedsiębiorców, nauczycieli, właścicieli firm i bankierów. Niemal wszyscy byli biali. Dzieci najbardziej uprzywilejowanej grupy społecznej w najbogatszym kraju w historii świata (...)", wymienia Sam Quinones w znakomitym reportażu "Dreamland. Opiatowa epidemia w USA", wydanym u nas przez niezrównane Czarne. "Epidemia objęła większą grupę osób i pozostawiła za sobą więcej trupów niż plaga cracku z lat dziewięćdziesiątych lub heroiny z lat siedemdziesiątych XX wieku", dodaje.

Nixon byłby zapewne rozczarowany filmem Hedgesa, niemniej wszystkim innym polecam, tym bardziej że lekomania w Polsce to temat wciąż marginalizowany, mimo że jesteśmy w europejskiej czołówce. Niezłe kino, cenne ostrzeżenie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj