Dziennik Gazeta Prawana logo

"Imigranci": Jedna wielka rodzina

13 listopada 2015, 08:40
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Imigranci
Imigranci/Media
W świetnych "Imigrantach" Jacques Audiard pokazuje rzeczywistość podparyskiego blokowiska widzianą oczami przybyszów ze Sri Lanki.

Canneńska Złota Palma była w tym roku zaskoczeniem. "Imigranci", najnowszy film Jacques'a Audiarda, został przyjęty życzliwie, jak niemal każdy tytuł tego autora, uważanego – nie bez powodu – za jednego z najciekawszych twórców francuskich, ale nie był typowany do głównych nagród. Kiedy dzisiaj, pół roku po zakończeniu festiwalu canneńskiego, powraca się do tego filmu, widać wyraźnie powody, dla których chropowate, nieprzyjemne w odbiorze dzieło Audiarda zyskało aż taki aplauz jury pod przewodnictwem Joela i Ethana Coenów.

Kino Audiarda, od "W rytmie serca" poprzez najgłośniejszego jak dotąd "Proroka" po "Kości i rdzę", ma jeden wspólny temat: to wywiedzione z kina gatunków, najczęściej z klasycznego, czarnego kryminału, opowieści o złu, które rodzi się z piekła społeczeństwa, do którego przynależymy. Można "Imigrantów" potraktować jako swego rodzaju fantasmagoryczną fantazję, a optymistyczny, niejako oderwany od całości finał interpretować jako odważny głos artysty próbującego zrozumieć prawdę przybyszów z różnych części świata zasiedlających masowo Europę. W tym kontekście "Imigranci" są filmem o asymilacji. To zresztą w kinie Audiarda nic nowego: bohater "Proroka" asymilował się w świecie mafijnym, Thomas Seyr we "W rytmie serca" starał się przejąć gangsterskie reguły gry, w "Imigrantach" natomiast do tezy o komplikacjach asymilacji innych społeczności w Europie dochodzi przekonanie o odrębności świata reprezentowanego przez uchodźców.

Na rzeczywistość w ponurym francuskim blokowisku patrzymy jednak z pozycji osoby z zewnątrz. Oczami imigrantów. Audiard pokazuje ten świat z punktu widzenia tytułowych bohaterów, mieszkańców Sri Lanki, którzy trafili do Francji dzięki splotowi dramatycznych okoliczności. Nie stara się apoteozować obcości, pokazuje na przykład, że imigranci kłamią w żywe oczy podczas przesłuchań w opiece społecznej (wszyscy są oczywiście działaczami pokojowymi) albo że nienawidzą białych, nawet tych najlepiej do nich nastawionych.

Co ciekawe i znamienne, Jacques Audiard nie podkreśla politycznych czy religijnych pozycji, dla których, jak w tym przypadku, imigranci ze Sri Lanki osiedlają się w Europie. Dheepan (w tej roli ceniony pisarz Jesuthasan Antonythasan, którego losy bardzo przypominają życiorys bohatera) walczył w Sri Lance w partyzantce Tamilskich Tygrysów, po ich rozgromieniu nie ma właściwie prawa do życia w swoim państwie. Wprawdzie we Francji jego dawny dowódca stara się skrzyknąć na nowo żołnierzy, ale Dheepan nie wyobraża sobie takiego powrotu. Pełni funkcję dozorcy, z wolna uczy się francuskiego, przyswaja nowe reguły gry. Nie da się jednak do końca uciec przed wojną. Ona i tak dopadnie wszystkich. Może mieć różne nazwy. Z groźnej partyzantki Dheepan wkracza do partyzantki na mniejszą skalę: podparyskiej gangsterki.

Bohaterowi udało się zbiec ze Sri Lanki tylko dlatego, że z młodą kobietą i nieznaną im szerzej dziewczynką zaczęli udawać małżeństwo i rodziców. U jednego z szefów arabskiej mafii sprząta Yalini, fikcyjna żona mężczyzny. To właśnie ona staje się w pewnym momencie najważniejszą postacią dramatu, wokół której ogniskują się wszystkie pytania zawarte w fabule. Czy można przyzwyczaić się do obcości, jak daleko można pójść w kompromisie dla nowej, niesprzyjającej rzeczywistości, a wreszcie czy kulturowe zamknięcie może stać się z czasem otwarciem? To ostatnie pytanie brzmi dzisiaj wyjątkowo przenikliwie. Jacques Audiard pokazuje w "Imigrantach" silnie straumatyzowanych ludzi, którzy z czasem zaczynają tworzyć coś w rodzaju rodziny. Być może, twierdzi reżyser, imigrantom uda się proces asymilacji. Jeszcze będziemy rodziną. Nawet jeżeli teza brzmi dzisiaj bardziej bajkowo i nierealnie niż jeszcze pół roku temu, warto się nad nią zastanowić.

IMIGRANCI | Francja 2015 | reżyseria: Jacques Audiard | dystrybucja: Solopan | czas: 109 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj