Dziennik Gazeta Prawana logo

"Badjao. Duchy z morza": Przetrwać globalizację

15 maja 2015, 11:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Badjao. Duchy z morza
Badjao. Duchy z morza/Media
Film Elizy Kubarskiej to kolejny krok w stronę przezwyciężenia kompleksu lokalności, który przez lata stanowił jedną z najważniejszych bolączek polskiego kina. Reżyserka odważnie wkracza w świat tytułowego plemienia zamieszkującego wyspy archipelagu Borneo. Znana podróżniczka zaprasza widzów do melancholijnej kontemplacji ginącej kultury wypieranej przez postęp i globalizację.

Kubarska zdradza świadomość trendów obowiązujących we współczesnym dokumencie. Tak, jak mistrzowie tej sztuki stara się przywiązywać dużą wagę do filmowej formy. "Badjao" to kino poetyckie i impresyjne, dostosowane do nieśpiesznego rytmu życia bohaterów, zastygające w zachwycie nad otaczającą ich przyrodą. Podobnie jak Patricio Guzman w nagrodzonym na ostatnim Berlinale "Perłowym guziku" Kubarska umiejętnie wygrywa znaczenie symboliki wody, która odgrywa kluczową rolę w codzienności Badjao. W "Duchach z morza" żywioł jest jednocześnie potężny i łaskawy, ograniczający i przynoszący wyzwolenie.

Obecny w filmie Elizy Kubarskiej liryzm nie oznacza bynajmniej, że autorka pozostaje ślepa na społeczny kontekst funkcjonowania bohaterów. Ważny temat "Badjao" stanowią – wymuszone przez okoliczności zewnętrzne – przemiany w życiu plemienia. Polska twórczyni dostrzega choćby, że Badjao zostają usuwani z zajmowanych przez siebie terenów po to, by zrobić miejsce coraz chętniej odwiedzającym Borneo turystom. Film Kubarskiej stanowi wyraźne oskarżenie pod adresem kulturowej arogancji zachodniego świata. Jednocześnie jednak autorce "Badjao" udaje się uniknąć romantycznej naiwności. Reżyserka nie ma wątpliwości, że aby przetrwać w dzisiejszym świecie, bohaterowie będą musieli zmodyfikować swój styl życia, otworzyć się na edukację i przyswoić sobie pewne zdobycze nowoczesności. Kubarska zadaje jednak pytanie, czy przemiany te da się przeprowadzić w sposób, który pozwoliłby Badjao na poszanowanie tradycji i zachowanie swej wyjątkowości.

Uniwersalny dylemat zostaje ukonkretniony za sprawą jednostkowego przypadku. Na głównego bohatera filmu wyrasta 10-letni Sari, który zostaje wprowadzony przez swojego wujka w świat – uważanego za domenę Badjao – specyficznego stylu nurkowania głębinowego. Kultywujący dziedzictwo przodków chłopak musi się jednocześnie mierzyć z typowymi dylematami wieku dojrzewania. Trudno oprzeć się wrażeniu, że w przyszłych wyborach Sariego będzie kryć się także prawda o losach Badjao.

BADJAO. DUCHY Z MORZA | Polska 2014 | reżyseria: Eliza Kubarska | dystrybucja: Against Gravity | czas: 76 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj