Dziennik Gazeta Prawana logo

"Kebab i Horoskop": Po drugiej stronie lustra

19 lutego 2015, 12:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kebab i Horoskop
Kebab i Horoskop/Media
"Kebab i Horoskop" oglądałem po raz pierwszy na festiwalu w Karlovych Varach. Obok mnie siedziała przyjaciółka, której trudno odmówić poczucia humoru, jednak podczas seansu ja śmiałem się głośno, tymczasem sąsiadka milczała. Ta dychotomia w reakcjach widzów oddaje najlepiej charakter niecodziennego debiutu. Ktoś, komu bliska jest konwencja groteski i surrealistycznego żartu, będzie "Kebabem i Horoskopem" zauroczony, pozostali prawdopodobnie pozostaną obojętni.

Grzegorz Jaroszuk ma swój wyrazisty styl. Już w krótkometrażowych "Opowieściach z chłodni" pokazał, że w kinie nie interesują go realistyczne obrazki, woli fantazję, w której można jednak dostrzec ślady rodzimej rzeczywistości z wpisanymi w nią absurdami, zagadkami, codziennymi śmiesznostkami. Od dawna nie było u nas takiego kina i w tym bez wątpienia drzemie wielka siła Jaroszuka u "Kebaba...". Przy pozorach improwizacji ten krótki film jest dziełem wyjątkowo zdyscyplinowanym. Piotr Żurawski w jednym z wywiadów telewizyjnych mówił, że scenariusz był do tego stopnia kompletny, iż na planie aktorzy nie zmienili nawet jednego zdania. Tę koherentność narracyjną czuje się zresztą od pierwszej minuty. Można taką formę przyjąć albo nie, ale nie sposób zarzucić Jaroszukowi braku umiejętności w panowaniu nad materiałem. Inna sprawa, że sama anegdota w "Kebabie i Horoskopie" wydaje się zbyt wątła, żeby pomimo świetnego castingu mogła wytrzymać pełny metraż. Ten krótki film i tak wydaje się odrobinę za długi.

"Kebab i Horoskop" jest opowieścią o pracownikach sklepu z dywanami, do którego nikt nigdy nie przychodzi. Tytułowi Kebab (Bartek Topa) oraz Horoskop (Żurawski) pojawiają się w nim ni stąd, ni zowąd i tytułują się specjalistami od public relations. Po takim punkcie wyjścia trudno byłoby oczekiwać od twórców racjonalnych rozwiązań. I rzeczywiście, Jaroszuk skupia się na grze słów, buduje groteskową budowlę i każe swoim aktorom z kamienną twarzą pokazywać arcyzabawne sytuacje, w których więcej jest z pantomimy niż z typowego komediowego grania. Zasługą doskonale obsadzonych Barbary Kurzaj, Justyny Wasilewskiej, Janusza Michałowskiego, Andrzeja Zielińskiego, Tomasza Schuchardta i Doroty Kolak jest to, że będąc zabawni, nigdy nie ośmieszają bohaterów. Naprawdę lubimy tych wszystkich dziwaków i szczerze im kibicujemy. Śmiech Jaroszuka w końcu zamienia się zresztą w gorycz. Reżyser wychodząc z kamerą ze sklepu i portretując kolejnych pracowników, pokazuje ludzi śmiesznych, ale zdezorientowanych, niepewnych siebie, często żałosnych. Ów portret bywa zabawny, ale tylko do momentu, w którym zdajemy sobie sprawę, że to jest film również o nas. Nieporadnych, zakompleksionych, wiecznie zdziwionych życiem outsiderach. Reżyser rozwinął przed nami dywan – to krzywe lustro.

KEBAB I HOROSKOP | Polska 2014 | reżyseria: Grzegorz Jaroszuk | dystrybucja: Alter Ego Pictures | czas: 72 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj