Dziennik Gazeta Prawana logo

"Mechaniczna pomarańcza" działa bez zarzutu

7 października 2014, 13:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mechaniczna pomarańcza
Mechaniczna pomarańcza/Media
Po 40 latach od swojego powstania skandalizująca adaptacja powieści Anthony'ego Burgessa straciła posmak zakazanego owocu, ale pozostała aktualna jako traktat o ambiwalencji przemocy.

Sceny brutalnych morderstw dokonywanych przez Alexa DeLarge'a i jego kompanów rozmyślnie zostały ukazane jako hipnotyzujące i złowieszczo piękne. Reżyser postanowił złapać widza w pułapkę po to, by w zamiłowaniu do przerysowanego okrucieństwa dostrzec jeden z żywiołów popkultury. Pod tym względem film Kubricka można traktować jako zapowiedź kontrowersji, które lata później wzbudzała choćby twórczość Quentina Tarantino.

"Mechaniczna pomarańcza" dostarcza argumentów tezie zaliczającej jej reżysera do grona najbardziej konsekwentnych autorów współczesnego kina. W filmie z całą mocą ujawnia się pesymizm reżysera zamykającego człowiekowi drogę do ucieczki przed tkwiącym w jego wnętrzu złem. Sadystycznych instynktów DeLarge'a w żaden sposób nie równoważy przecież manifestowany przez bohatera intelekt, wdzięk czy zamiłowanie do muzyki klasycznej. Pod tym względem Alex wydaje się bliźniaczo podobny do Humberta Humberta z "Lolity", który łączył skłonności pedofilskie z nienagannymi manierami i imponującą erudycją. Analogiczne sprzeczności charakteryzują także postać Jacka Torrance'a ze "Lśnienia" bądź całą rzeszę zepsutych arystokratów z "Barry'ego Lyndona".

W świecie Kubricka przemoc jednak nie jest jednak domeną wyłącznie zwichrowanych jednostek. Zachowanie Alexa wzbudza żądzę odwetu wśród jego niedoszłych ofiar, które w zapiekłej nienawiści niemal dorównują swemu oprawcy. Co więcej, na agresji i przymusie zostaje ufundowany cały porządek społeczny filmowego świata. Podczas pobytu w więzieniu Alex zostaje poddany nowatorskiej terapii mającej uczynić z niego porządnego obywatela. Choć bohater rzeczywiście wyrzeka się skłonności do przestępstwa, kończy resocjalizację jako jednostka bezwolna i pozbawiona wszelkiej podmiotowości.
Przebijający z takiej konkluzji chichot reżysera do dziś zachował swe wstrząsające brzmienie.

MECHANICZNA POMARAŃCZA | USA, Wielka Brytania 1971 | reżyseria: Stanley Kubrick | dystrybucja: Stowarzyszenie Nowe Horyzonty | czas: 136 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj