Dziennik Gazeta Prawana logo

"Drive Hard": Sztuczna sztuczność

6 czerwca 2014, 09:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Drive Hard
Drive Hard/Kino Świat
Quentin Tarantino stawia Briana Trencharda-Smitha w poczet swoich ulubionych kinowych twórców, którzy wywarli na niego największy wpływ. Lepiej jednak dla niego, aby nie inspirował się ostatnim filmem angielskiego reżysera, przeciętnym i dość nudnym.

W "Drive Hard" zabrakło tego, co stanowiło siłę "Jedwabnych pończoszek" czy "Bandyci kontra BMX" z młodziutką Nicole Kidman, a więc bezwstydu twórców i bezpardonowej zabawy w kino. Tym razem humor nie jest efektem scenariuszowych udziwnień czy dialogowej głupoty, jak na B-klasowy gniot przystało. Żarty wydają się zaplanowane i przemyślane, jakby filmu nie podpisał niezależny twórca, który ma własną definicję X muzy, tylko chciwy producent, zwęszywszy szansę na zysk.

Sztuczność jest tutaj zaprojektowana, czego dopełnieniem są wystudiowane miny aktorów. John Cusack i Thomas Jane udają, że jest między nimi chemia, że doskonale się ze sobą czują i że bawią ich własne żarty. Ale jako że kiepscy z nich aktorzy, od razu widać, jak bardzo to wszystko jest na siłę. Cusack jedzie na image'u przegiętego dziwaka, a Jane rozwrzeszczanego osiłka. Niby grają do tej samej bramki, ale tak naprawdę każdy próbuje lansować siebie jako luzaka i amatora filmowego gatunku, z którym przyszło mu się zmierzyć. Obaj strasznie się przy tym krygują.

Zachowawczy jest także scenariusz, który jak na Trencharda-Smitha przystało, powinien huczeć od kul i bryzgać krwią. W "Drive Hard" krwi jest tyle, co kot napłakał, a kule, owszem, świszczą, rzecz w tym, że gumowe. Trencharda-Smitha stać na film o wiele gorszy.

DRIVE HARD | Australia, Kanada 2014 | reżyseria: Brian Trenchard-Smith | dystrybucja: Kino Świat | czas: 92 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj