Horror "Backrooms. Bez wyjścia" trafi do polskich kin już 19 czerwca.
90 proc. od krytyków
Horror "Backrooms. Bez wyjścia" od studia A24 miał już premierę w USA, gdzie zbiera znakomite recenzje i już teraz jest jednym z najlepiej ocenianych gatunkowych tytułów roku. Film w reżyserii 20-letniego Kane'a Parsonsa, twórcy viralowej serii na YouTubie, zadebiutował w serwisie Rotten Tomatoes z wynikiem sięgającym 90 proc. pozytywnych opinii krytyków.
Krytycy szczególnie chwalą atmosferę filmu, klimat oraz wizualną stronę produkcji. Courtney Howard z Fresh Fiction napisała, że "Backrooms. Bez wyjścia" to "genialna, koszmarna wizja, która jest pięknie klaustrofobiczna, trzymająca w napięciu i cholernie niepokojąca".
W recenzjach pojawiają się również porównania do kultowego "Blair Witch Project". Portal IMDb określił film mianem "Blair Witch Project tego pokolenia", podkreślając jego wpływ na współczesne kino grozy.
Sam Rotten Tomatoes w swoim podsumowaniu pierwszych opinii nazwał film Parsona "niepokojącym, klimatycznym odjazdem, który całkowicie rozbija poczucie rzeczywistości", zwracając uwagę na niezwykły klimat i dźwiękową oprawę produkcji.
Kultowa creepypasta
Film rozwija mit zapoczątkowany na forum 4chan, gdzie w 2019 roku anonimowy post z niepozornym zdjęciem żółtawego biura zapoczątkował jedną z największych creepypast w historii sieci. Koncepcja była prosta i przerażająca: jeśli "wypadniesz z rzeczywistości", trafisz do nieskończonego labiryntu identycznych pomieszczeń, tzw. Backrooms. Zjawisko eksplodowało na Reddit, gdzie społeczność zaczęła budować całe uniwersum: poziomy Backrooms, klasy zagrożeń, byty czające się w jarzeniowym półmroku, a nawet fikcyjne raporty badawcze stylizowane na dokumenty rządowe. Subreddit r/Backrooms stał się jednym z najbardziej kreatywnych i zaangażowanych zakątków horrorowej części Internetu.
Z Reddita do mainstreamu
I tak oto dziś mit, który przez lata straszył użytkowników forów i TikToka, wchodzi na wielki ekran. "Backrooms. Bez wyjścia" wyreżyserował Kane Parsons, a jego pseudonim to... Kane Pixels. Tak, to on w wieku 16 lat stworzył serię tych internetowych filmów grozy, jest więc – zdaniem fanów – idealny do tego projektu. Zwiastun zapowiada klaustrofobiczny, paranoiczny horror science fiction z nieskończonymi korytarzami, migającym światłem jarzeniówek i poczuciem absolutnej izolacji. Twórcy podkręcają napięcie sugestią, że Backrooms to nie tylko miejsce, ale system, żyjąca struktura, która obserwuje tych, którzy się w niej znaleźli.
Scenariusz na podstawie internetowego serialu Parsonsa stworzył profesjonalista Will Soodik ("Westworld", "Ash kontra martwe zło", "Prawdziwa historia Borgiów", "Homeland").
Film ma ogromny potencjał, by stać się wydarzeniem sezonu. Fani z Reddita porównują skalę oczekiwań do premier najgłośniejszych horrorów ostatnich lat, a hasło "we fell out of reality" wraca w komentarzach jak mantra. Jest na co czekać, bo Backrooms opuszcza mroczne zakamarki forów i wchodzi do mainstreamu z potężnym zapleczem fanów.
Kto występuje w filmie?
W rolach głównych występują Chiwetel Ejiofor ("Zniewolony. 12 Years a Slave", "Bridget Jones: Szalejąc za facetem", "Życie Chucka", "Venom 3: Ostatni taniec", "Marsjanin", "Doktor Strange") i Renate Reinsve ("Najgorszy człowiek na świecie", "Wartość sentymentalna", "Inny człowiek", "Uznany za niewinnego", "Nieumarli", "Armand"), a partnerują im Lukita Maxwell ("Terapia bez trzymanki", "Ona słucha") i Finn Bennett ("Wojna", "Detektyw", Naznaczona", "Rycerz Siedmiu Królestw".
O czym jest film?
Film wbrew pozorom ma fabułę. Clark w piwnicy swojego sklepu odkrywa portal prowadzący do niepokojącego, pozornie pustego labiryntu niekończących się korytarzy. Gdy mówi o tym swojej terapeutce, ta podejrzewa, że są to wizje zwiastujące nasilenie problemów psychicznych Clarka. Gdy jednak pacjent nie pojawia się na kolejnych sesjach, kobieta próbuje rozwikłać zagadkę jego zniknięcia i zagłębia się w świat, w którym czas się rozmywa, przestrzeń zmienia kształty, a coś nieludzkiego czai się poza zasięgiem wzroku.