Dziennik Gazeta Prawana logo

"Wenus w futrze": Kobieta, która nosi futro, nie jest niczym innym jak wielką kotką

8 listopada 2013, 07:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wenus w futrze
Wenus w futrze/Media
Czy na pewno wszyscy oglądaliśmy ten sam film? Czytając kolejne entuzjastyczne recenzje z "Wenus w futrze" Romana Polańskiego, zastanawiam się, co ze mną jest nie tak, skoro pomimo najszczerszych chęci nie dostrzegam w filmie wspaniałości, o których rozpisują się koledzy.

Zamiast "porażającej wiwisekcji ludzkiej psychiki", zobaczyłem przeciętnie udany, dłużący się Teatr Telewizji albo mało apetyczną, pełną pychy ekshibicjonistyczną zabawę starzejącego się satyra w mechanicznym stylu eksplorującego tematykę walki płci i seksualnych gier. Po autorze "Wstrętu" i "Lokatora" można było oczekiwać więcej.

Sztuka teatralna Davida Ivesa "Wenus w futrze" jest wariacją na temat dziewiętnastowiecznej powieści erotycznej Leopolda von Sacher-Masocha (od jego nazwiska wywodzi się termin masochizm). Wanda (Emmanuelle Seigner) zmoknięta jak kura przychodzi na casting prowadzony przez egotycznego reżysera Thomasa Novachka (Mathieu Amalric). Wanda nosi na szyi smycz s/m, pokazuje najpierw lewą nogę, następnie wyciąga prawą, w końcu mówi, że tylko ona może zagrać w nowej sztuce Thomasa. Wymuszone przesłuchanie stanie się areną sadystycznej, perwersyjnej, ale i komicznej woltyżerki słów, ze zmianą płciowych kodów na czele. W nowelce Masocha Wanda sprawiała wrażenie zboczonej walkirii – mocarnej wojowniczki wgniatającej (niekoniecznie w fotel) swojego patrona. Dla Polańskiego i Ivesa ważniejsza staje się naskórkowa diagnoza rzeczywistości, w której rozbudzone samice alfa rządzą słabymi, egotycznymi samcami. Walka płci to dzisiaj męski walkower ze spóźnionym erotycznym zapłonem. – – pisał Sacher-Masoch. W filmie Polańskiego ta kotka raczej miauczy, niż drapie.

Uprzedzam od razu, oceniam kino, nie życie reżysera. Nie mam żadnych problemów z biografią Romana Polańskiego, nie zamierzam bawić się w oskarżyciela ani obrońcę. Cenię go jako twórcę i nie mam żadnych wątpliwości, że jest najbardziej utalentowanym reżyserem z Polski, a wiele filmów Polańskiego ociera się o geniusz. Tym bardziej zastanawia przypadek "Wenus w futrze". Uznałbym tę błahostkę za wypadek przy pracy, bez żadnego znaczenia i konsekwencji, gdyby nie owa euforia ogromnej większości krytyki. Nie wiem, z czego to wynika, być może bierze się z ostrożności, z jaką obchodzimy się dzisiaj z Polańskim. Tymczasem ostatnie dekady, poza arcydzielnym "Pianistą", który zresztą początkowo został przyjęty u nas bardzo krytycznie, nie są dla reżysera udane. "Wenus w futrze" tylko potwierdza zniżkową formę.

Polański jest wciąż sprawnym fachmanem. Doskonale panuje reżysersko nad wątłym materiałem dramaturgicznym i osiąga przyzwoite rezultaty nawet z aktorką tak drewnianą jak Emmanuelle Seigner. Może podobać się wpisane w dramat Ivesa zacieranie granicy między sztuką a życiem, pewną perwersyjną satysfakcję daje także sadomasochistyczna relacja między bohaterami, pokazana – co w kinie rzadkie – z komediowym zacięciem. Efektowne są zdjęcia Pawła Edelmana i muzyka Alexandra Desplata, całość sprawia jednak wrażenie mozolnie odrobionej lekcji kaligrafii. Dla mistrza pokazującego seks jako napęd do życia oraz erotykę wyzwoloną z dogmatu moralności to pozycja poniżej poziomu, do którego nas przyzwyczaił.

WENUS W FUTRZE | Francja, Polska 2013 | reżyseria: Roman Polański | dystrybucja: Monolith Films| czas: 96 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj