Dziennik Gazeta Prawana logo

"Wenus w futrze" Polańskiemu nie wyszła

4 lipca 2014, 14:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wenus w futrze
Wenus w futrze/Media
Nawet Roman Polański nie da rady kręcić samych arcydzieł."Wenus w futrze" miała zadatki na hit, okazała się wypadkiem przy pracy.

Wolę ostatni film mistrza – podobnie jak wcześniejszą "Rzeź", która jednak była znacznie lepsza – traktować jako swego rodzaju odpoczynek od wielkich wyzwań. Wywiedziona z dramatu Davida Ivesa, inspirowana powieścią Sachera-Masocha psychodrama nie ma w sobie ani odrobiny erotycznego napięcia – a bez tego ten film udać się nie mógł.

Gra, którą na pustej teatralnej scenie prowadzą ze sobą reżyser (Mathieu Amalric) i prowokująca go aktorka (Emmanuelle Seigner), jest zaskakująco zimna i obojętna. A przecież Polański nie ma równych w opowiadaniu o pożądaniu i namiętności.

"Wenus w futrze" oglądajcie więc z obowiązku, a potem zróbcie sobie powtórkę z "Gorzkich godów".

WENUS W FUTRZE | reżyseria: Roman Polański | dystrybucja: Monolith

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj