Dziennik Gazeta Prawana logo

"Wieczni chłopcy" zasługują na porządne lanie

11 października 2013, 09:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wieczni chłopcy
Wieczni chłopcy/Media
"Wieczni chłopcy" są dowcipni jak pełna szambiarka, finezyjni niczym gastroskopia i subtelni niby wytrysk nasienia. Wszystko razem sprawia, że mamy do czynienia z bodaj najbardziej czerstwą komedią od czasu "Ciacha" Patryka Vegi.

Przywołany w tytule topos inspirował już wszystkich – od Carla Gustava Junga po zespół Zakopower. Postacie wiecznych chłopców rzadko cierpią jednak na tak ogromny deficyt wdzięku jak w filmie Anthony'ego Marcian. Bohaterowie – niespełniony muzyk i jego nadmiernie rozrywkowy teść – są mniej więcej tak autentyczni jak sklepowe manekiny. Thomas i Gilbert mieszkają podobno we Francji, ale ekranowy świat z niewiadomych przyczyn pozostaje doszczętnie wypreparowany z pozorów realności. W składającej się głównie z kolejnych imprez codzienności bohaterów nie ma miejsca na ból, depresję i kaca, a pieniądze na wystawne życie biorą się chyba z gry Monopoly.

Twórców "Wiecznych chłopców" cechuje również bardzo prymitywne rozumienie terminu "szaleństwo". Przez większą część ekranowego czasu główni bohaterowie stroją małpie miny, wykonują nieskoordynowane ruchy i tracą energię na prymitywne psikusy. W deklarowanym przez siebie buncie przeciw społecznemu konformizmowi obaj mężczyźni są mniej więcej tak odważni jak gimnazjaliści, którzy decydują się zapalić pierwszego papierosa. Żal bierze, że jako tło wątpliwych popisów bohaterów wybrano akurat piosenkę "Lust For Life" Iggy'ego Popa. Sięgnięcie po punkowy szlagier nie dodaje "Wiecznym chłopcom" dzikości, lecz co najwyżej urąga starodawnej zasadzie decorum.

Być może klucz do rozwiązania zagadki kuriozalnego filmu Marciano kryje się już na samym początku seansu. W jednej ze scen Thomas spotyka na ulicy mężczyznę wyglądającego jak Francois Hollande. Na podobnej zasadzie reżyser "Wiecznych chłopców" chciałby zapewne uchodzić za artystycznego sobowtóra Judda Apatowa. Tak jak twórca "Funny People", Marciano pragnie uczynić znak firmowy z wulgarności, a pozorną skłonność do rebelii zamienić ostatecznie w pochwałę konserwatywnych wartości. Nie warto jednak dać się nabrać. W porównaniu z ujmującymi lekkimi komediami Apatowa "Wieczni chłopcy" wydają się obciążeni kilkusetkilogramowym odważnikiem. Prawdopodobnie dlatego zetknięcie z filmem Marciano okazuje się doświadczeniem tak bardzo bolesnym.

WIECZNI CHŁOPCY | Francja 2013 | reżyseria: Anthony Marciano | dystrybucja: Vivarto | czas: 95 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: recenzja
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj