Dziennik Gazeta Prawana logo

"Droga na północ": Recepta na szczęście

4 października 2013, 09:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Droga na północ
Droga na północ/Media
Nowy film Miki Kaurismäkiego zabiera widza w intrygującą podróż po fińskiej prowincji. Historia mężczyzny, który próbuje odbudować relacje ze swym dorosłym synem, nie grzeszy może oryginalnością, ale zostaje opowiedziana ze swadą. "Droga na północ" bywa rubaszna, ale nie wulgarna, sentymentalna, lecz nigdy ckliwa.

Mice Kaurismäkiemu po raz kolejny nie udaje się dorównać swemu starszemu bratu. W przeciwieństwie do twórcy "Człowieka z Hawru", reżyser "Drogi na północ" nie wydaje się jednak aspirować do grona autorów kina. Kaurismäki nieźle sprawdza się za to jako twórca kina gatunkowego wpisujący narracyjne schematy filmu drogi w realia współczesnej Finlandii. Reżyser zdradza także wrażliwość na szczegóły, które definiują tożsamość bohaterów i czynią ich bardziej atrakcyjnymi w oczach widza.

Szczególnie ciekawa wydaje się w "Drodze na północ" postać ojca. Postawa Leo nie ma nic wspólnego ze stereotypowym wizerunkiem surowego patriarchy. Jowialny 60-latek, daleki kuzyn Kolesia Lebowskiego z filmu braci Coen, nie rozstaje się z butelką Finlandii, a nieodłącznym elementem garderoby czyni hawajskie koszule. Jako osoba ukształtowana najpewniej przez wyzwolone obyczajowo lata 60., wprowadza w życie swojego syna odrobinę potrzebnego fermentu. Leo bez trudu zauważa, że – pozujący na człowieka sukcesu – Timo również cierpi z powodu kompleksów i neuroz.

Mimo całej swojej lekkości, "Droga na północ" zawiera w sobie ponury portret współczesnej Finlandii. Zgodnie z wizją Kaurismäkiego w jego ojczyźnie dawno już zapomniano o socjalistycznym z ducha poczuciu wspólnoty. Codzienność Timo i jego rówieśników upływa na żalu po rozbitych związkach i kontemplowaniu własnej alienacji, której potwierdzenie przenosi ucieczka w świat wirtualny.

Wkraczający z impetem w życie syna Leo przynosi ze sobą doświadczenie zupełnie innej rzeczywistości. Młodzieńcza lekkomyślność bohatera również jednak czyni go nieszczęśliwym i zmusza do płacenia za dawne błędy. Kaurismäki zdaje się sugerować, że do osiągnięcia życiowej satysfakcji przydałoby się połączenie racjonalizmu syna i fantazji ojca. Proponowana recepta na szczęście jest nieskomplikowana, ale doskonale sprawdza się jako morał współczesnej baśni. Dopiero po jego zrozumieniu bohaterowie "Droga na północ" zyskają szansę, by dotrzeć do upragnionego celu.

DROGA NA PÓŁNOC | Finlandia 2012 | reżyseria: Mika Kaurismäki | dystrybucja: Vivarto | czas trwania: 110 minut

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: recenzja
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj