Dziennik Gazeta Prawana logo

"Reality" – prosimy nie regulować odbiorników

26 kwietnia 2013, 10:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Reality" reż. Mateo Garrone
"Reality" reż. Mateo Garrone/Media
"Reality" pozwala uznać za pewnik zdanie, które dotychczas stanowiło tylko nieśmiałe przypuszczenie. Mateo Garrone należy do najbardziej przecenianych twórców współczesnego kina europejskiego.

W nowym filmie reżyser snuje opowieść o neapolitańskim sklepikarzu, który sprzeniewierza się własnej naturze, by zostać gwiazdą mediów. Przy okazji Garrone wpada w zastawioną przez samego siebie pułapkę i mimowolnie tłumaczy naturę własnego fenomenu. W "Gomorrze" włoski twórca przypominał prowincjonalnego chuligana próbującego imitować twardziela Scorsese. Tym razem jako średnio zdolny kuglarz pretenduje do roli następcy iluzjonisty Felliniego. Garrone, tak jak twórca "Ginger i Freda", usiłuje zmetaforyzować włoską rzeczywistość jako niekończące się reality show. Niestety, zamiast wielkim bratem okazuje się wyłącznie ubogim krewnym starego mistrza.

W "Reality" Garrone nie tylko nie dorównuje Felliniemu, lecz nie jest także w stanie zbliżyć się do poziomu osiągniętego kilka lat temu przez Erika Gandiniego w "Wideokracji". Urodzony we Włoszech i zamieszkały w Szwecji dokumentalista przedstawił swoją ojczyznę pogrążoną w hipnotycznym otępieniu. Przy okazji nie ukrywał, że ówczesna Italia ma w jego oczach napompowaną botoksem twarz Silvio Berlusconiego. Garrone bardzo pilnuje się tymczasem, by nikogo nie urazić ani nie sprowokować.

Głównym grzechem "Reality" pozostaje wynikający z takiej właśnie strategii brak wyrazistości. Włoski twórca ma w sobie zbyt dużo współczucia, by bezlitośnie zakpić z bohaterów, i zbyt mało fantazji, aby pozwolić im na realizację naiwnych pragnień. Marzący o sławie sklepikarz pozostaje dla reżysera kimś w pół drogi między zagubionym poczciwcem a zaślepionym przez niespełnione życzenia egoistą. Mało chwalebnym osiągnięciem Mateo Garrone okazuje się realizacja pozbawionego ognia filmu o pozornie kipiącym od emocji widowisku. "Reality" ogląda się jak nudnawy program telewizyjny. Regulowanie odbiorników w niczym tu nie pomoże. Tym razem należy po prostu zmienić kanał.

REALITY | Włochy 2012 | reżyseria: Mateo Garrone | dystrybucja: Film Point Group/Alter Ego Pictures | czas: 110 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj