Dziennik Gazeta Prawana logo

"Sęp" – polowanie na psychopatów

11 stycznia 2013, 08:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sęp
Sęp/Media
"Sęp" mógł być thrillerem wysokiej próby, niestety zawiódł pełen gatunkowych schematów scenariusz.

Na planie "Sępa" spotkali się sami dobrzy znajomi: reżyser i scenarzysta Eugeniusz Korin założył wraz z grającym główną rolę Michałem Żebrowskim Teatr 6. Piętro. Na jego deskach pojawiła się zaś większość aktorów z filmu: od Daniela Olbrychskiego przez Andrzeja Grabowskiego po grającą maleńki epizod Jolantę Fraszyńską. By uzupełnić układankę – Andrzej Seweryn zaprosił Żebrowskiego do zagrania głównej roli w swoim reżyserskim debiucie filmowym "Kto nigdy nie żył...".

Tego rodzaju przedsięwzięcie z pewnością jest atrakcyjnym wydarzeniem towarzyskim, ale dla widzów mogło skończyć się katastrofą. Kolejną gatunkową żenadą, potwierdzeniem, że thriller to nie pole do popisu dla polskich reżyserów. Ale ku mojemu zaskoczeniu Eugeniusz Korin wstydzić się "Sępa" nie musi. Choć uczciwie trzeba powiedzieć, że szansę na thriller wysokiej próby niestety zmarnował.

Najbardziej zawodzi scenariusz: sztampowa historia śledztwa w sprawie tajemniczych ucieczek najbardziej poszukiwanych w Polsce przestępców. Mimo atrakcyjnych bohaterów, mimo zaskakującej (choć jednocześnie okropnie demagogicznej) finałowej wolty, "Sęp" bywa najzwyczajniej w świecie nudny. Długo nie wiadomo, dokąd zmierza akcja, a gdy już to staje się jasne, przestaje nas to obchodzić. Kiepsko wypadł też Michał Żebrowski – a szkoda tym większa, że jego komisarz Wolin to postać w polskim kinie niespotykana. Gliniarz, który nie jest zgorzkniałym alkoholikiem i rozwodnikiem, ale skupionym na policyjnej pracy astrofizykiem (i na dodatek właścicielem kota Teodora)? Tego jeszcze nad Wisłą nie było.

Podobnych smaczków jest w "Sępie" więcej. Kilka celnych dialogów, parę świetnych ról drugoplanowych (wyluzowany Paweł Małaszyński, przekonujący Piotr Fronczewski, Andrzej Grabowski), dobre zdjęcia, nieźle dopasowana muzyka brytyjskiej grupy Archive (nawet jeśli fenomen tego zespołu w Polsce jest dla mnie niezrozumiały). To wszystko nie wystarcza, by uznać "Sępa" za udany film. Ale z pewnością jego produkcja jest krokiem do przodu. Być może polskie kino musi jeszcze zaliczyć kilka takich "Sępów", by nauczyć się jak zrobić "Milczenie owiec".

SĘP | Polska 2012 | reżyseria: Eugeniusz Korin | dystrybucja: ITI Cinema | czas: 133 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj