Dziennik Gazeta Prawana logo

"Nieściszalni", szaleni i nieprzewidywalni

15 kwietnia 2011, 14:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nieściszalni
Nieściszalni/Media
"Nieściszalni" spodobają się miłośnikom skandynawskich filmów, ale także fanom Monty Pythona.

Grupa muzycznych terrorystów dokonuje przedziwnych aktów sabotażu, by przekonać ludzi, że muzykę można zagrać na wszystkim – trzeba tylko mieć do tego serce. Wystarczy na przykład dostać się na salę operacyjną, by zagrać na butlach z azotem, respiratorze i oczywiście uśpionym pacjencie. Można tworzyć muzykę, napadając na bank ("Nie ruszać się, to jest koncert!") i tnąc pieniądze w niszczarce do papieru. Problem w tym, że zwariowani muzycy – choć niewątpliwie utalentowani – sieją w mieście terror. Tym bardziej że szykują finałowy numer, w który chcą wciągnąć całą metropolię. Ich śladem rusza inspektor Amadeus Warnebring, pochodzący z muzykalnej rodziny, choć obdarzony nie najlepszym słuchem. Ale zamiast powstrzymać terrorystów, zakocha się w ich przywódczyni Sannie.

Ola Simonsson i Johannes Stjärne Nilsson wykorzystują w "Nieściszalnych" pomysł ze swojego krótkometrażowego filmu "Music for One Apartment and Six Drummers", ale w rozwijaniu absurdalnej fabuły i zaskakujących rozwiązań dochodzą niemal do ściany. Ale jednocześnie to film prowadzący z widzem inteligentną grę – już sam tytuł oryginalny "Sound of Noise" ("Brzmienie hałasu") został zaczerpnięty z futurystycznego manifestu Luigiego Russolo, postulującego włączenie dźwięków cywilizacyjnych do kompozycji muzycznych.

Bohaterowie "Nieściszalnych" nie są oczywiście pierwszymi, którzy te postulaty wprowadzają w życie: wystarczy wspomnieć o scenie noise’owej i industrialnej czy nawet o grupie tanecznej Stomp. Potrafię sobie wyobrazić ten film jako prowokacyjny mockumentary, muzyczny odpowiednik "Wyjścia przez sklep z pamiątkami" Banksy’ego. Twórcy postawili jednak na szaloną fabułę, która momentami przypomina dokonania Monty Pythona – tyle że ze ścieżką dźwiękową, którą mógłby skomponować John Cage.

NIEŚCISZALNI | Szwecja, Francja 2010 | reżyseria: Ola Simonsson, Johannes Stjärne Nilsson | dystrybucja: Kino Świat | czas: 102 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj